9 toksycznych przekonań finansowych! Oraz moje podziękowanie!

13

Dobry wieczór! 🙂

Proszę o uwagę! Dzisiejszy wpis to jeden z ważniejszych artykułów na tym blogu. A może i najważniejszy? 😉 Chociaż wiem, że zdjęcie na to nie wskazuje 🙂 dotyczyć będzie naszych nawyków finansowych i odpowiedzialności za nie. Postaram się pokazać Ci, że odpowiedzialność jest kluczowym czynnikiem do sukcesu i nikt inny, a właśnie Ty, jesteś odpowiedzialny za swoje powodzenia bądź niepowodzenia finansowe.

Długo zastanawiałem się czy i w jakiej formie opublikować ten artykuł, bo jestem świadom, że czasami tylko terapia szokowa może przynieść efekty. A efektem tej terapii szokowej ma być zmiana nastawienia do finansów osobistych. Nie zdziwię się jeśli dalsza treść początkowo wywoła u Was reakcję obronną. Z częścią spraw możecie się ze mną nie zgodzić, macie do tego pełne prawo 🙂 Ba, powiem więcej, zrozumiem Was. Sam jeszcze kilka lat temu zareagowałbym oburzeniem, a nawet wkurzeniem. Więc jeśli po przeczytaniu wpisu nie zgodzisz się ze mną, to chociaż spróbuj zdobyć się na odrobinę refleksji dlaczego takie nawyki finansowe często mają miejsce.

 

To Ty odpowiadasz za swoje finanse!

W życiu każdy człowiek dokonuje wielu wyborów. Zakładam, że chcemy być uważani za ludzi postępujących świadomie, dlatego to właśnie Ty jesteś odpowiedzialny za swoje decyzje finansowe. To zawsze my dokonujemy ostatecznego wyboru, nawet jeśli słuchamy czyichś rad bądź opinii. Nikt nie jest w stanie nas do niczego zmusić, bo nie sądzę byś miał pistolet przyłożony do głowy 😉  

To my decydujemy:

  • Na co wydajemy pieniądze
  • Czy oszczędzamy, jeśli tak to jak długo i ile
  • Czy uczymy się zasad panujących w świecie finansów
  • Czy dokonujemy inwestycji, jakich, ile itd.

Często bywa tak, że po świecie finansów poruszamy się jak dzieci we mgle. Kiedyś dokonywali tego i pomagali nam w sprawach finansowych nasi rodzice (choć wiem, że nie w każdym przypadku). Teraz wchodząc w dorosłość oczekujemy tego samego od innych osób, nie od siebie. Oczekujemy pomocy od państwa, związków zawodowych, doradców finansowych itd. Szukamy kogoś kto weźmie nas w opiekę i rozwiąże za Nas nasze problemy finansowe. Niestety świat jest brutalny i musisz dorosnąć. To w naszym interesie jest, by nasze finanse prosperowały i nikt inny się nimi nie zajmie. Rozwiązanie jest proste, musisz podnosić swoją świadomość finansową i przyjąć pełną odpowiedzialność za wszystkie swoje decyzje finansowe. Co się stanie jeśli tego nie zrobisz?

 

Przestań być ofiarą finansową

Jeśli tego nie zrobisz i pozostaniesz ze swoją wiedza finansową na niskim poziomie jak dotychczas, to zostaniesz „ofiarą” finansową. Za każdym razem gdy ktoś zada Ci pytanie „Jak tam Twoje sprawy finansowe” to ze złością będziesz przerzucał całą odpowiedzialność za swoje błędne inwestycje na rząd, doradców finansowych, bankierów, maklerów, zarządzających funduszami inwestycyjnymi itd. Będąc ofiarą finansową nie dbającą o swoją wiedzę finansową nie rozumiesz, że rynki się zmieniają, raz rosną, potem spadają. Nawet najlepsi zarządzający funduszami czasem ponoszą straty. Doradcy finansowi często, choć nie zawsze, to wcale nie są inwestorzy, a po prostu osoby wykonujące swoją pracę. I to ich sukces w pracy i dobra pensja jest dla nich ważniejsza niż Twój zarobek.

Rozumiem teraz Twoje oburzenie. Nie są to miłe słowa i nikomu nie życzę niepowodzeń finansowych, ale chcę Ci uzmysłowić, że niepowodzenie Twoich inwestycji nie jest winą doradców finansowych. Wina jest po Twojej stronie, bo to Ty korzystasz z ich usług. Im wyższa Twoja świadomość finansowa tym szybciej będziesz w stanie odróżnić prawdziwego doradcę od tego, który chce wcisnąć Ci najkorzystniejszy DLA NIEGO produkt inwestycyjny „mydląc Ci oczy”. Dlatego mam nadzieję, że powyższymi słowami uda mi się przekonać Cię do regularnego interesowania się finansami osobistymi. Odpowiedź, że nie mieliśmy na coś czasu, to z góry zaakceptowanie porażki i skazanie siebie na bycie ofiarą finansową. Nie dopuść proszę do tego.

 

9 toksycznych przekonań finansowych

Dla wszystkich osób, które nie biorą odpowiedzialności za swoje finanse, przygotowałem poniżej listę toksycznych przekonań finansowych. W jasny sposób uwypuklają one, co ogranicza sukces finansowy. Przekonajmy się!

  1. Pieniądze są złe – pieniądze nie są złe, ani dobre. Wszystko zależy od ludzi, którzy z nich korzystają. Pieniądze nie zmieniają ludzi, ale pokazują jacy naprawdę są. Doskonale to odzwierciedlają słowa T. Harv’a Ekera, które mówią, że „Pieniądze sprawią, że staniesz się bardziej tym, kim już jesteś.” Może to zabrzmi brutalnie, ale jeśli ktoś był biednym idiotą, to z pieniędzmi też pozostanie idiotą, tylko już bogatym. Stereotyp że pieniądze są złe to po prostu mit, o którym powinieneś zapomnieć. To czy ktoś jest kochająca, życzliwą i szczodrą osobą, absolutnie nie ma nic wspólnego z tym ile pieniędzy ma na koncie.
  2. Unikanie rozmów o pieniądzach – mój ulubiony punkt. Sam osobiście uwielbiam rozmawiać o pieniądzach, natomiast dla wielu osób jest to temat tabu. Oczywiście musimy rozgraniczyć tutaj normalną rozmowę o pieniądzach, wymianę wzajemnych doświadczeń, a przechwalanie się nimi. Sam unikam takich rozmów. Podsumowując nie bój się rozmawiać o pieniądzach, chociaż wiem, że początki mogą być trudne 😉 
  3. Brak planowania finansowego – nie ważne czy pracujesz na etacie, prowadzisz biznes czy jesteś w innej sytuacji, to zawsze musisz planować swoje finanse osobiste. Brzmi jak truizm, jednak niewiele osób wie jak to robić, a jeszcze mniej to robi. Oczywiście życie bez planowania i bez żadnego planu to również jest jakiś plan. No właśnie jakiś, a nie dobry, dlatego na tym blogu regularnie będę Cię zachęcał do planowania swoich finansów. Wyznaczaj sobie cele jakie chcesz osiągnąć. Za rok, pięć czy dziesięć lat. Warto zapamiętać następujące słowa Plan nie służy do przewidywania przyszłości, lecz do wyznaczania kierunku w którym chcesz iść”. Mając już plan na swoje finanse unikniesz stresowych sytuacji, zabezpieczysz siebie, swoją rodzinę i Waszą przyszłość. A przede wszystkim będziesz w stanie utrzymywać satysfakcjonujący poziom materialny, który pozwoli Ci realizować swoje pasje i marzenia.
  4. Brak zrozumienia i bagatelizowanie tematu zadłużenia – zasada jest jedna „pieniądz robi pieniądz, a dług robi dług”. Jakikolwiek dług (poza inwestycyjnym, czyli na przykładem kredytem hipotecznym) jest główną przeszkodą do osiągnięcia niezależności finansowej. Jeśli myślisz, że biorąc kredyt na samochód czy kredyt konsumpcyjny poprawia się Twój status materialny to jesteś w błędzie. Tak to prawda, lepiej będziesz się czuł, ale uwierz mi, nikogo to nie interesuje, a Ty będziesz miał kolejną rzecz do spłacenia. Według badań BIG InfoMonitor już ponad 329 tysięcy młodych Polaków w wieku od 18 do 31 lat ma problem z terminowym regulowaniem swoich zobowiązań. Pokolenie Y zadłuża się na potęgę i już na początku swojej dorosłości skazuje się na bycie ofiarami finansowymi. Twoja obecna sytuacja finansowa jest wynikiem Twojego myślenia z przeszłości. Życie na kredyt to nie tylko zły nawyk, ale prawdziwy koszmar, który może doprowadzić do sytuacji, że osiągniesz finansowe dno.
  5. Trzeba mieć szczęście, by zarobić duże pieniądze – może i tak, dlatego jeśli na to liczysz, to dlaczego od kilku lat wciąż obstawiasz te same numery w lotto, a szczęście się jeszcze do Ciebie nie uśmiechnęło? Ja jestem zdecydowanym przeciwnikiem łudzenia się i oczekiwania aż los się do nas uśmiechnie. Jeśli zmierzasz do tego, żeby było Ci w życiu wygodnie, prawdopodobnie nigdy nie osiągniesz wolności finansowej. Musisz wyjść poza swoją strefę komfortu i małymi krokami oraz ciężką systematyczną pracą zbliżać się do założonego celu. Jeśli chcesz być bogaty, to musisz coś zrobić w tym kierunku (jeśli pamiętasz, ja nie chcę być bogaty, chcę być wolny finansowo 🙂 ). Analogicznie jeśli chcesz zrzucić zbędne kilogramy, musisz więcej się ruszać i przejść na dietę. Obydwa działania wymagają wyjścia poza strefę komfortu. Żebyśmy się zrozumieli, każdy ma jakieś problemy i wciąż musi się doskonalić. Problem polega w tym, by jak najszybciej zmobilizować się i ruszyć przysłowiowe cztery litery 🙂 
  6. „Nie myślę co będzie na emeryturze” – temat nudny jak flaki z olejem? Bez wątpienia, ale w uszach już się obija od spekulacji jak długo ZUS jeszcze „pociągnie”. No właśnie, ale jeśli nie interesujesz się finansami, a powinieneś, to ciągłe trąbienie o tym problemie, który wraca jak bumerang powinno dać ci do myślenia. Jeśli temat emerytury wydaje Ci się zbyt odległy, to znaczy, że nie planujesz długoterminowo. To kto o Ciebie zadba? Dzieci? Nie liczyłbym, bo można tutaj się rozczarować. Będą miały swoje wydatki na głowie i swoje dzieci. A może nie przejmujesz się, bo nie wiesz czy dożyjesz do emerytury? No jasne, to też jest jakiś plan 🙂 Zapomnij więc o powyższym i zadłuż się po uszy ile tylko się da i korzystaj z życia za pożyczone pieniądze. Tylko nie zdziw się jednak wtedy jak dożyjesz do emerytury zadłużony po uszy… 😉 
  7. Roszczeniowa postawa w świecie finansów – jest to po części powiązane z omawianym już brakiem akceptacji brania odpowiedzialności za swoje finanse. Pamiętaj to nie oni, a Ty i Twoje decyzje przyczyniliście się do obecnego stanu Twoich finansów. Co gorsza, często dochodzi do tego roszczeniowa postawa. Za każdym razem uważasz, że państwo i politycy Cię okradają, pracodawca płaci Ci niegodne pieniądze, nie mówiąc o nastawieniu, że to państwo będzie musiało zadbać o Twoją emeryturę. Myśląc tak, nigdy nie odniesiesz sukcesu. A co więcej z takim nastawieniem jeszcze bardziej ściągasz siebie w dół. Bez pozytywnej energii nie uda Ci się obalić blokady powstałej w wyniku roszczeniowej postawy.
  8. Obsesyjne oszczędzanie a ignorowanie większych wydatków – słyszałeś o angielskim powiedzeniu „Penny wise, pound stupid”. Ja zetknąłem się z nim na blogu Marcina Iwucia, którego gorąco polecam, i oznacza ono obsesyjne oszczędzanie na drobnych, codziennych rzeczach, przy czym podejmujemy nieprzemyślane i nierozsądne decyzje w przypadku większych zakupów (samochód, drogie wakacje, zakup domu itd.). Wieloletnie odmawianie sobie drobnych przyjemności (kawa na mieście, wspomniane przeze mnie ekspresowe kąpiele 😉 ) są potem marnotrawione w przypadku większych wydatków.
  9. Wstyd przed przyznaniem się do oszczędzania – wcale się nie dziwię, bo szybko takiej osobie przykleja się łatkę bycia dziadującym sknerą a wraz z tym prześmiewcze komentarze. Pozwólcie, że podkreślę kolejny raz, oszczędzanie to przede wszystkim rozsądne zarządzanie pieniędzmi, a nie dziadowanie, dlatego warto edukować rozmówców zanim zaczną nas oceniać. A wstydzić się nie ma czego, dla mnie to powód do dumy 🙂 Chcę byście też mieli w sobie takie poczucie!

 

 

A jakie są Twoje przekonania finansowe?

A Tobie bliżej do jakich przekonań finansowych, tych toksycznych czy pozytywnych? Mam nadzieję, że Twoje nie są bliskie tym, które oddalają Cię od sukcesu finansowego. Mam do Ciebie teraz prośbę. Wykonaj proste ćwiczenie, które zajmie tylko kilka minut. Dzięki niemu sam poznasz swój stosunek do pieniędzy. Nie spiesz się!

Ćwiczenie

  • Weź długopis i kartkę i przez 10 minut wypisz wszystkie Twoje skojarzenia związane z pieniędzmi, które przychodzą Ci do głowy. Zatrzymaj się tutaj i dopóki nie wykonasz tego ćwiczenia, nie czytaj dalej.
  • Okej, a teraz przyjrzyj się temu co napisałeś i przeanalizuj jakie to są sformułowania. Pozytywne czy negatywne? Do których z poniższych przekonań Ci bliżej?
9 toksycznych przekonań finansowych
9 toksycznych przekonań finansowych

Masz już swoją listę? Mam nadzieję, że w większości są to pozytywne przekonania finansowe. Jeśli nie miałeś pomysłu, to spójrz na poniższą tabelę i przeanalizuj przykłady. Odpowiedz sobie szczerze, bliższe Ci są te z lewej czy z prawej?

Dlaczego warto poznać swoje przekonania finansowe? To, jakie mamy nastawienie do pieniędzy, na ile cenimy siebie i swoją pracę jest bardzo ważne. Jest to jeden z pierwszych kroków do uświadomienia sobie tego, że to my sami tak naprawdę odpowiadamy za to jaka jest nasza obecna sytuacja finansowa. Z drugiej strony niektórzy z nas sabotują swoje powodzenie finansowe, bo podświadomie boją się więcej zarabiać, czując, ze mogą coś przez to stracić, albo stać się „złym człowiekiem” w oczach innych.

Dlatego musimy pamiętać, że pieniądze oczywiście nie są najważniejsze w życiu i nie chcę byś odczuł, że moim celem jest przekonanie Cię, że są one naszym głównym celem. Oczywiście, że nie. Jednak ich brak czy po prostu nieodpowiednie zarządzanie nimi może doprowadzić do frustracji, stresu i niepewności co do swojej przyszłości. Dlatego ważnym jest, by pozbyć się toksycznych przekonań finansowych, bo jak już wspomniałem brak energii i zły sposób myślenia mają ogromy wpływ na nasze finanse. Po co więc rzucać sobie kłody pod nogi i utrudniać życie?

Uff, udało się 🙂 Przypuszczam, że dotarłeś do tego punktu mocno poirytowany, a nawet zbulwersowany tym co dziś przeczytałeś? Taka terapia szokowa potrafi wywołać zmiany, a chciałbym by były one pozytywne dla Waszych finansów. A może są tutaj osoby, które zgadzają się co do toksyczności powyższych przekonań finansowych? Powiedz mi proszę co o tym sądzisz. Nie chcę Was pozostawić z niesmakiem po dzisiejszym wpisie, dlatego teraz przejdę do czegoś o wiele milszego 🙂 

 

PODZIĘKOWANIE

Nie wiem czy się zorientowaliście, ale dziś właśnie minął miesiąc odkąd zacząłem blogować! Strasznie szybko ten czas zleciał 🙂 Powiem szczerze, że troszkę się wzruszyłem z tej okazji 😀 

Chciałbym wszystkim serdecznie i bardzo gorąco podziękować, za to, że tutaj jesteście. Każdej osobie, która chociaż raz weszła na mojego bloga (nawet jeśli trafiła tu przypadkowo 😉 ), bo wiem, że mam dla kogo pisać. Jeszcze kilka miesięcy temu, to była moja największa obawa gdy układałem sobie projekt bloga w głowie. Obawiałem się, że będę pisał do przysłowiowej ściany, ale na szczęście jest nas z każdym dniem coraz więcej, co mnie ogromnie motywuje do dalszej pracy. A nie ukrywam, że jest jej mnóstwo, z czego się bardzo cieszę 🙂

Szczególnie chciałbym podziękować poniżej wymienionym osobom. Za Wasze wsparcie, słowa motywacji, wiele propozycji tematów na bloga, a tak naprawdę za to, że po prostu do mnie napisaliście 🙂

Patryk – za wsparcie i miłe słowa oraz aktywność na facebooku, dzięki 🙂 

Katarzyna – za miłe słowa, motywację i pomysły na oszczędzanie (KAKEBO 😉 )

Magdalena – za to, że prawie codziennie otrzymuje od Ciebie jakieś pomysły na oszczędzanie i słowa motywacji!

Karolina – za odezwanie się po tak długim czasie i naprawdę ogromne wsparcie z Twojej strony 🙂 

Sebastian – za wszystko co napisałeś w wiadomości prywatnej do mnie. Jesteś pierwszą osobą, która to zrobiła przez maila. Teraz mam już pewność, że skrzynka pocztowa bloga działa, bo już się martwiłem 😉  

Mariusz – za bycie najaktywniejszym czytelnikiem bloga i przy tym bardzo merytorycznym. Lubię wymieniać się z Tobą spostrzeżeniami 🙂 Dzięki!

Michał – również za odezwanie się po bardzo długim czasie, ostatnim piwie (jednak też potrafię wydać parę złotych na piwo, bo pojawiły się zarzuty, że odmawiam sobie całkowicie przyjemności 🙂 ), no i może za coś więcej, ale tego na razie nie zdradzam 😉 

Oraz wszystkim pozostałym osobom, które zaangażowały się w dyskusję pod wpisami zarówno tutaj na blogu jak i na Fanpage’u:

Wierzę, że regularnie będziecie zaglądać na mojego bloga, bo mam jeszcze dla Was wiele tematów 🙂 

To Wy i Wasza aktywność pomogła mi przejść przez ten trudny okres, jakim jest początek pisania na blogu i jestem Wam za to bardzo wdzięczny 🙂

Statystyki bloga

Na koniec jeszcze w paru zdaniach chciałbym podzielić się z Wami statystykami bloga, które przerastają moje najśmielsze oczekiwania! Zaczynając bloga zakładałem, że super będzie jeśli do końca roku wejdzie tutaj chociaż 500 osób. A w ciągu tylko pierwszego miesiąca zrobiło to prawie 3 000 osób! 

W niedługim czasie przygotuję oddzielny wpis ze szczegółowymi statystykami, teraz opiszę to pokrótce. Mam nadzieję, że taka tematyka też będzie dla Was interesująca 🙂 W końcu nie samym oszczędzaniem człowiek żyje 😉 

Na dzień dzisiejszy jest Nas:

  • 61 osób, które zdecydowały się zapisać na newsletter bloga (a przypominam, że warto, bo otrzymacie 11 arkuszy Excela, które pomogą zadbać Wam o finanse osobiste)
  • 227 polubień na Facebooku (a dopiero co cieszyłem się z okrągłej setki 🙂 ) oraz 252 osoby obserwujące (ponad ćwierć tysiąca!!!)
  • W ostatni weekend na bloga weszło 327 osób i łącznie spędzili na nim ponad 30 godzin! Gdy zobaczyłem ten wynik w poniedziałek rano, to po prostu mnie zamurowało! Też się przyczyniłeś do tego wyniku 😉 ?
statystyki bloga
statystyki bloga

Jak również widzicie, bardzo niski jest współczynnik odrzuceń – 42,89 %, co może oznaczać, że pierwsze wrażenie jest pozytywne i nie kończycie swojej wizyty na blogu na stronie głównej, po czym zamykacie ją. Dodatkowo 47 % to osoby, które wracają na mojego bloga. To mnie bardzo cieszy bo wygląda na to, że treści, które dla Was przygotowuje, po prostu podobają się i chętnie za jakiś czas wracacie na bloga 🙂 Dziękuję! Więcej statystyk jak obiecałem, pojawi się wkrótce!

Tak naprawdę powinienem poświęcić na podziękowania tyle czasu, ile Wy swojego poświęcacie na czytanie mojego bloga 🙂 Jestem niesamowicie wzruszony i chyba mogę śmiało stwierdzić, że jest to najlepszy prezent świąteczny jaki mogłem otrzymać w tym roku (wiem, że moja dziewczyna będzie chciała mnie udusić jak to przeczyta 😉 ). 

I proszę w wolnej chwili przemyślcie na spokojnie te toksyczne przekonania finansowe. Nawet jeśli one Was nie dotyczą, czego Wam z całego serca życzę 🙂 

Dobrego wieczoru!

(Visited 1 105 times, 1 visits today)

13 KOMENTARZY

  1. Pochwalę się, że powoli przestaje być ofiarą finansową i świadomie przyznaje się do swoich błędów oraz do bycia ofiarą swoich własnych decyzji ;)) póki co skupiam się na trzymaniu określonych limitów i tak aż do spłaty długów 😉

    • Askadasuna gratuluję! 🙂

      Połowę sukcesu już osiągnęłaś w momencie uświadomienia sobie, że wcześniej podejmowałaś błędne decyzje finansowe. Tak naprawdę to już osiągnęłaś 90 % sukcesu 🙂
      Bo teraz „wystarczy” wprowadzić plan naprawczy i systematyczność i powinno być z górki. A widzę, że chęci są, a jak to jest, to musi być dobrze 🙂

      Bez uświadomienia sobie jak zarządzać finansami mogą komuś zarobki co roku rosnąć, a oszczędności wcale nie przybywać 😉 Ba, nawet mogą być wspomniane długi…

      Trzymam kciuki i życzę powodzenia! 🙂

  2. Wyposażając mieszkanie należy pamiętać, że nie tylko robimy tak, żeby się fajnie prezentowało przed gośćmi, znajomymi czy rodzinką, lecz co najistotniesze, my sami mamy się w danym wnętrzu dobrze czuć. Nasze mieszkanie ma sprzyjać odpoczynku i ładowaniu akumulatorów. I oczywiście w zależności od tego, czy

    • Zgadzam się w 100 %, a niestety zdarza się, że jest odwrotnie i ktoś robi wszystko by mieszkanie robiło wrażenie na gościach, co nie da się ukryć powoduje, że mnóstwo pieniędzy jest w nie wpompowane. A chyba nie o to chodzi 🙂 A właśnie tak jak powiedziałaś najważniejsze jest by dobrze się w nim czuć 🙂 I wydaje mi się, że wcale dużo pieniędzy na to nie trzeba przeznaczyć. Ale to już kwestia subiektywna i gustu, więc nie ma co oceniać 🙂

  3. Podoba mi się takie zestawienie. Wiele z tych przekonań musiałem przepracować, zanim założyłem działalność gospodarczą. Wcześniej odczuwałem ogromne obawy, że nie podolam między innymi z rachunkowością. Na szczęście okazało się, że samo oprogramowanie typu mała księgowość potrafi znacznie ułatwić sprawę.

  4. Niby wszystko oczywiste ale bardzo składnie i rozsądnie zestawione -dobra robota. Niestety poziom zadłużenia młodych polaków i zniewolenia finansowego hula i wiąże się z dziedziczeniem przekonań i zachowań starszych pokoleń . A wystarczyłoby wprowadzić odpowiednią edukację finansową od poziomu szkoły podstawowej aby wyuczyć odpowiednich nawyków. Życzę aby polarność bloga rosła systematycznie i zmieniała postawy finansowe młodych. Pozdrawiam

    • Dziękuje Leszek za komentarz! 🙂

      Dokładnie tak jak napisałeś, wszystko wydaje się takie oczywiste, a co chwilę słyszymy o zadłużeniach i dramatach finansowych wielu osób…

      Edukacja finansowa jest bardzo ważna, ale wydaje mi się dużą odpowiedzialność ponoszą także nasi rodzice, bo od nich mamy wiele nawyków, w tym właśnie finansowych.

      Jeżeli chodzi o samą edukację, to można powiedzieć, że w jakimś stopniu występuje ona w szkołach ale pytanie czy w odpowiedniej formie?
      Na przykład przedmiot podstawy przedsiębiorczości występuje w liceach, ale problemem jest, że niestety nie zawsze prowadzą go odpowiednie osoby (a nawet jak odpowiednie to może program zajęć jest niewłaściwy?) Zamiast uczyć rzeczy, które faktycznie przydadzą się w życiu, czyli na przykład jak wziąć kredyt hipoteczny, unikać zadłużania się, to są ogólniki, które za dużo nie wnoszą. U mnie w szkole pamiętam, większość czasu na tym przedmiocie była poświęcona tematyce giełdy. A nie oszukujmy się, ile tak naprawdę osób może być tym zainteresowanym i potem aktywnie gra? 3-5%? A może nawet mniej…

      Niestety nie było nic o oszczędzaniu, budowaniu majątku, prowadzeniu budżetu domowego, kredytach hipotecznych, wychodzeniu z długów, co jak widać z życia, taka tematyka by się przydała wielu osobom 🙂

      Dzięki za dobre słowo, pozdrawiam! 🙂

  5. Super artykuł. Większość z tych przekonań jest mi dobrze znana, ale tylko z teorii. W praktyce nie uznaje prawie żadnego z nich. Analizując wszystkie doszedłem do winsoku, że nie myślę o emeryturze. Czasami zbytnio pozwalam ponieść się fantazjom, gdzie już za kilkanaście lat będę obrzydliwie bogaty. Hahah. Trzeba zacząć myśleć racjonalnie i zacząć pracować na przyszłość. Pozdrawiam 🙂

    • To prawda, im wcześniej „otrząśniemy” się finansowo i wskoczymy na odpowiednie tory, tym lepiej dla nas 🙂 Sam osobiście uważam, że stosunkowo wcześnie zacząłem oszczędzać i pozbyłem się wcześniejszych, nie do końca dobrych, nawyków finansowych. Dokładnie gdy miałem 24 lata. Mimo wszystko lekki niedosyt pozostaje, że o ile lepiej by było dla moich finansów, gdybym zaczął kilka lat wcześniej 🙂 Ale i tak jest dobrze, wytrwałości życzę Artur, powodzenia! 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz:
Proszę wprowadź swoje imię: