Systematyczne oszczędzanie? Policzmy korzyści!

13

W dzisiejszym artykule będzie to co mam nadzieję lubicie, a więc cyferki, cyferki i jeszcze raz cyferki 🙂 Według mnie jest to najlepszy sposób by zobrazować wiele rzeczy, chociaż jeśli uważasz, że na moim blogu stosuje zbyt dużo wyliczeń, to proszę powiedz mi o tym. Każda informacja jest niezmiernie cenna, gdyż chcę w jeszcze lepszy sposób dzielić się z Wami moimi przemyśleniami. Celem tego artykułu jest pokazanie, że systematyczne oszczędzanie, nieważne jakich kwot, nawet tych małych, jest jak kropla drążąca skałę.

Początkowo nie widzimy efektów bądź są one mizerne, ale im dłużej w tym trwamy, tym efekty zaczynają przerastać nasze oczekiwania (okej, nie zawsze, ale chciałbym, żeby tak było 🙂 ). Zdaję sobie sprawę, że systematyczne oszczędzanie jest dużym wyzwaniem, zwłaszcza gdy w międzyczasie zdarzają się nieprzewidziane wydatki. A co gorsza, jeśli są one dużo większe niż zakładaliśmy. Ale kto mówił, że będzie łatwo i przyjemnie? Na pewno nie ja! 🙂

Z drugiej strony w przypadku nieregularnych dochodów (praca pozaetatowa) czy tak jak już wspomniałem, kiedy pojawiają się niespodziewane wydatki, warto być na to przygotowanym. W jaki sposób? Chociażby starać się w „lepszych finansowo” miesiącach odkładać jak największą część nadwyżek, zamiast je konsumować. Prowadzenie budżetu domowego jest niezmiernie pomocne w zarządzaniu wszelkimi nadwyżkami, dlatego już niedługo zajmiemy się tym tematem.

 

Systematyczne oszczędzanie – jak zacząć?

Gdy poruszany jest ten temat, to często słyszę: „Słuchaj Michał, jestem na to za stary”. Na szczęście staram się szybko każdej osobie wybić z głowy takie myślenie. W oszczędzaniu nie istnieje coś takiego jak bycie na to za starym. Nawet w wieku 50-60 lat można zacząć oszczędzać 🙂 Co prawda plony naszych zbiorów będą dużo mniejsze niż osoby, która zaczęła kilkanaście lat wcześniej, ale nigdy nie powtarzajmy już więcej, że jest dla nas za późno.

Mój znajomy, który jest w okolicach 30stki w ostatnim czasie miał dylemat odnośnie przebranżowienia się. Z jednej strony był podekscytowany tą możliwością, z drugiej ciągle wmawiał sobie, że jest już chyba na to za stary. Ciągle słyszałem z jego ust, że świat tak poszedł do przodu i w życiu nie dogoni młodych wilków. Ja przekonałem go w inny sposób: „Słuchaj, spójrz na to z tej perspektywy. Jeśli planujesz do emerytury pracować na etacie to przed Tobą jeszcze około 35 lat na rynku pracy. Dotychczas spędziłeś na nim niecałe 6 lat, a twierdzisz, że jesteś za stary? Wybij to sobie z głowy”. Tak samo reagujmy, gdy ktoś twierdzi, że jest za stary na oszczędzanie. A jeśli nasz rozmówca będzie wciąż nieugięty, to proszę pokaż mu wyliczenia z dzisiejszego artykułu, aby przekonał się ile daje systematyczne oszczędzanie.

Na początku odpowiedzmy sobie na pytanie. Kiedy powinniśmy zacząć oszczędzać? Zobaczysz na poniższych przykładach, że zacząć oszczędzać powinniśmy jak najwcześniej. Więc odpowiedź jest banalnie prosta. Nie jutro, nie za miesiąc, a po prostu od dziś 🙂 Dlaczego? Spójrz na poniższy wykres.

systematyczne oszczędzanie

Oszczędzając przez 40 lat 500 zł miesięcznie i trzymając te środki na koncie oszczędnościowym oprocentowanym na 2 % w skali roku powoduje, że uzbieramy 367 220 zł. To są bardzo duże pieniądze. Odpowiedz sobie teraz szczerze czy byłeś tego świadomy? 500 zł miesięcznie to nie jest mała kwota, ale jeśli spróbowałeś, jak prosiłem Cię w pierwszym wpisie na blogu, zlokalizować swoje pierwsze potencjalne oszczędności, to ta wartość wcale nie musi być dla Ciebie nieosiągalna.

Szybki sposób na oszczędności

Drobne codzienne wydatki (kawa na mieście, napój energetyczny, kanapki w pracy) powodują, że właśnie powyższa kwota może Ci uciekać z portfela każdego miesiąca.

A tak przy okazji, spójrz na szacunki, które robiłem jakiś czas temu odnośnie kupowania śniadań u Pana Kanapki w pracy (Ci co pracują w korpo wiedzą o co chodzi 🙂 ) względem przygotowywania ich w domu.

Koszt 1 kanapki zakupionej w pracy to wydatek 4-5 zł, natomiast na przygotowanie podobnej w domu musimy przeznaczyć około 1,5 zł. Dla równego rachunku załóżmy więc 3 zł różnicy. Jeśli kupujesz 1 kanapkę, kosztuje Cię to dodatkowo 60 zł miesięcznie, w przypadku dwóch kanapek, to już 120 zł itd. A jeszcze nie przeszliśmy do obiadów…

Teraz już wiesz gdzie rozchodzi się 500 zł miesięcznie, które mogłoby dać Ci 367 220 zł w przyszłości 🙂 

Wiem, że zaraz zostanę zlinczowany przez osoby, które powiedzą, że czas to pieniądz i kanapki w domu same się nie przygotują. To prawda, też się z tym zgadzam, ale po prostu bądź świadomy potencjalnych oszczędności jakie możesz szybko uzyskać, przy czym nie wydaje mi się, że musisz bardzo się poświęcić by je osiągnąć 🙂 

Wracając do naszego wykresu, 15 lat zwłoki w oszczędzaniu spowodowało, że osoba ta na koniec okresu będzie uboższa o 172 808 zł. Ale kapitał, który uzbiera również będzie pokaźny, czyli 194 412 zł. To pokazuje, że faktycznie nigdy nie jest za późno, ale jak widać im wcześniej tym lepiej. Przy regularnym oszczędzaniu występuje efekt kuli śnieżnej. Rezultaty z czasem naprawdę robią wrażenie, potrzeba jedynie cierpliwości i systematyczności 🙂 

A teraz dla odmiany sprawdźmy jaka będzie różnica w zebranym kapitale przy założeniach, że okres czasu oszczędzania jest identyczny, tj. wynosi 40 lat, natomiast mamy osoby oszczędzające różne kwoty: 500 zł, 1000 i 1500 zł.

Systematyczne oszczędzanie1000 zł różnicy oszczędzanej kwoty powoduje, że na koniec okresu różnica w zgromadzonym kapitale wynosi aż 734 435 zł (1 101 653 zł – 367 218 zł). Wiem, że odkładanie 1500 zł miesięcznie nie jest łatwe i mało osób może sobie pozwolić na taki komfort, ale gdyby wraz ze wzrostem Twoich zarobków zwiększały się Twoje oszczędności, to może się okazać, że pierwszy milion jest na wyciągnięcie ręki. Tylko szkoda, że tak długo musimy ją wyciągać 😉 

 

Poniżej możesz pobrać kalkulator systematycznego oszczędzania:

Kalkulator systematycznego oszczędzania

 

Przy okazji zachęcam Cię serdecznie do zapisania się na newsletter bloga. Kalkulator systematycznego oszczędzania to jedno z wielu narzędzi, które przygotowałem dla Ciebie. Jeśli chcesz otrzymać więcej kalkulatorów, całkowicie za darmo, które pomogą Ci zadbać o Twoje finanse osobiste to zapisz się na newsletter bloga. Naprawdę warto! 🙂

To były dwa szybkie przykłady na rozgrzewkę. Teraz przejdziemy do dłuższych analiz.

Systematyczne oszczędzanie + Inwestowanie

Oprócz oszczędzania kluczowym elementem dla naszych finansów są zdolności inwestycyjne. Wiem, że jest zdecydowanie za wcześnie by poruszać tematy inwestycyjne, ale chcę pokazać Ci prawdziwe efekty jakie możemy uzyskać dzięki zaoszczędzonym, a następnie odpowiednio zainwestowanym pieniądzom. Usiądźcie teraz głęboko w fotelach, bo niektóre liczby mogą zawrócić w głowie 🙂 

Pierwszy przypadek to dwie osoby oszczędzające taką samą kwotę, 500 zł miesięcznie i regularnie inwestujące je na 4 % netto w skali roku (już po opłaceniu podatków i ponad wartość inflacji), w różnym okresie czasowym. Nazwijmy naszych bohaterów Adam i Krzysztof. Adam zaczął oszczędzać bardzo wcześnie, już w wieku 25 lat i planuje robić to do momentu przejścia na emeryturę przez kolejne 40 lat. Krzysztof „obudził się” dużo później, bo dopiero w wieku 40 lat, gdzie do przejścia na emeryturę pozostało mu 20 lat, przez które jest w stanie odkładać pieniądze. Przepraszam za to pejoratywne określenie z budzeniem się, jednak sami wiecie co mam na myśli 🙂

Spójrzmy na wyliczenia:

Oszczędności Krzysztofa:
systematyczne oszczędzanie - 20 lat

Oszczędności Adama:


systematyczne oszczędzanie - 40 lat

systematyczne oszczędzanie - porównanie różnych okresówRóżnica: 592 951 zł – 183 888 zł = 409 063 zł!

Czy powyższe liczby nie są szokujące? Jeśli myślałeś, że kwota zgromadzonych oszczędności będzie dwukrotnie większa, ze względu na dwa razy dłuższy czas oszczędzania, to niestety byłeś w błędzie.

Jest to kwota 3,22 razy większa! (592 951 zł / 183 999 zł)

Mam nadzieję, że już wiesz dlaczego należy zacząć oszczędzać jak najszybciej. Nie muszą to być olbrzymie kwoty. Nawet 300 zł oszczędzane regularnie na przestrzeni lat pozwoli Ci zgromadzić solidny kapitał 🙂

Jeśli oprócz oszczędzania pogłębimy nasze zdolności inwestycyjne to wtedy pieniądze będą rosły w bardzo szybkim tempie.

Wpłacony kapitał w stosunku do odsetek z inwestycji stanowi jedynie 68 % (240 000 zł / 352 951 zł * 100%).

Gdyby ktoś trzymał te pieniądze zwyczajnie na koncie, bez ulokowania ich nawet na lokacie, nie miałby dodatkowych 352 951 zł z odsetek (nie wspominając o inflacji zżerającej jego oszczędności).

Jeśli jesteś jeszcze przed 30stką jak ja to gratuluję! 🙂 Już wiesz, że 50 metrowe mieszkanie w dużym mieście jest na wyciągnięcie ręki! Oczywiście żartuję, ale chcę jeszcze raz podkreślić, że systematyczne oszczędzanie, no i trochę cierpliwości, pomogą Ci zbudować kolosalny kapitał w przyszłości.

Przechodząc na emeryturę, mając dodatkowy kapitał w wysokości około 400 tys., mógłbyś cieszyć się dochodem pasywnym na poziomie 1 333 zł miesięcznie. Przy założeniu, że  stopa zwrotu z inwestycji będzie cały czas na poziomie 4%.

A teraz posłuchaj. Gdybyś jednak miał lepsze zdolności inwestycyjne, na przykład na poziomie 6 %, wtedy Twój potencjalny dochód pasywny wynosiłby 2 000 zł miesięcznie. Nie warto? Odpowiedz sobie sam 🙂

 

Oszczędzanie + Inwestowanie = SUKCES

Zdolność inwestycyjna jest kluczowa

A teraz spójrzmy na drugi przypadek, który pokaże dlaczego należy zwiększać swoją świadomość finansową nie tylko w aspekcie oszczędzania, ale przede wszystkim inwestowania (Twój warsztat inwestycyjny).

Tym razem Adam i Krzysztof oszczędzają przez taki sam okres – 30 lat, kwotę 1500 zł miesięcznie. Krzysztof jest osobą bojącą się ryzyka i większość życia lokował pieniądze na lokatach (średnia stopa zwrotu na przestrzeni całego okresu to 3 % netto). Adamowi udawało się przez te lata uzyskać średnią stopę zwrotu na poziomie 6 % (inwestycje w nieruchomości pod wynajem oraz fundusze inwestycyjne). Jak myślisz, dwa razy wyższa stopa zwrotu pomoże uzyskać Adamowi dwukrotnie większe oszczędności? Otóż nie 🙂

Spójrz na wyliczenia poniżej jakie korzyści daje lepszy warsztat inwestycyjny.

Oszczędności Krzysztofa:

systematyczne oszczędzanie i inwestowanieOszczędności Adama:


systematyczne oszczędzanie i inwestowanie 2

systematyczne oszczędzanie - porównanie inwestowania

Dwa razy wyższe oprocentowanie spowodowało, że oszczędności są aż 2,9 razy większe (porównaj odsetki w powyższej tabeli).

974 306 zł / 336 291 zł = 2,897

Powyższa liczba robi wrażenie? „Jedyne” 3 % różnicy w oprocentowaniu inwestycji na przestrzeni 30 lat spowodowały, że Adam z lepszym warsztatem inwestycyjnym ma więcej o prawie 640 tys. złotych (1 514 306 zł – 876 291 zł). To jest właśnie magia i siła pieniądza w czasie.

 

Spójrzmy jeszcze na skrajny przypadek osoby, która nie inwestuje wcale, a gromadzone oszczędności trzyma na nieoprocentowanym koncie bankowym.
systematyczne oszczedzanie bez inwestowania

systematyczne oszczedzanie bez inwestowania porównanie

W tej sytuacji miałaby ona „jedynie” 540 tys. złotych zgromadzonego kapitału. Tutaj kij ma dwa końce. Z jednej strony należy pochwalić taką osobę za regularne oszczędzanie, a z drugiej strony zganić za brak inwestycji i „utracony” prawie 1 mln złotych w stosunku do Adama (dokładnie 974 306 zł).

Powyższy przykład dobitnie pokazuje jak pracujące (inwestowane) pieniądze mogą przyspieszyć naszą drogę ku wolności finansowej.

Różnica: 1 514 306 zł – 540 000 zł = 974 306 zł

Potwierdzenie faktu jak istotne jest inwestowanie znajdziecie również w moim filmie na YoutubeJak zostać milionerem oszczędzając 10 zł dziennie?

 

Obudź się!

Mam nadzieję, że powyższe wyliczenia otworzyły Ci oczy. Ja swoje na szczęście otworzyłem kilka lata temu odkąd nie tylko oszczędzam, ale i staram się regularnie inwestować. Głównie w nieruchomości, co już wspomniałem przy okazji raportu finansowego za październik. W przyszłości na blogu pojawią się szczegółowe analizy związane z moim inwestowaniem w nieruchomości.

Bardzo zależy mi na tym by jak najwięcej osób miało świadomość, że systematyczne oszczędzanie i inwestowanie oraz dobre nawyki finansowe mogą bardzo ułatwić nam życie. Ktoś może powiedzieć, że pieniądze szczęścia nie dają. Tak, to prawda, pieniądze Cię nie uszczęśliwią w pełni. Dzięki nim możemy żyć spokojniej, czuć się bezpieczniej i realizować nasze pasje. Oczywiście nie jest moim celem namawianie Cię do inwestowania za wszelką cenę jeśli nie czujesz się na to gotowy. Ja na przykład kiedyś bardzo bałem się kredytu hipotecznego. Obecnie uważam to za doskonałe narzędzie przy inwestowaniu w nieruchomości i sam z niego korzystam. Jest to jedyna forma zadłużania się w przypadku finansów osobistych (jeśli robimy to z głową), która może działać na naszą korzyść. Co do innych form zadłużania się, to jestem ich wielkim przeciwnikiem. Mam tutaj na myśli chwilówki, kredyty gotówkowe czy inne wysokooprocentowane formy pożyczek.

Podsumowując tematykę inwestowania, według mnie najlepszym rozwiązaniem jest inwestowanie w to, co przede wszystkim rozumiemy i „czujemy”. Jeśli jakiś produkt finansowy nie jest dla Ciebie jasny, to po prostu omiń go szerokim łukiem 🙂 

Trzymanie pieniędzy na lokatach bankowych też jest dobrym rozwiązaniem, by uchronić nasze pieniądze chociażby przed inflacją i spać przy tym spokojnie. Tylko pamiętaj proszę, że gwarantowana kwota depozytów bankowych w całości przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny jest równa do wysokości 100 000 euro.   

Mam nadzieję, że udało mi się dziś przekonać Cię jakie korzyści daje systematyczne oszczędzanie. Małymi krokami i z dozą cierpliwości naprawdę można zbudować „solidny kapitał”. Wierzę, że w jakimś stopniu zapewni Ci on bezpieczeństwo finansowe. Dlatego zapomnij o sloganach, że oszczędzanie jest dla frajerów i żyje się tylko raz. Zazwyczaj mówią to osoby, które albo nigdy nie oszczędzały pieniędzy, albo nie wiedzą jaki kryje ono w sobie potencjał. Może po dzisiejszym artykule zmienią zdanie 😉 

A czy Ty wdrożyłeś już do swoich finansów osobistych systematyczne oszczędzanie? Nigdy nie jest za późno, a mam nadzieję, ze dzisiejszy wpis zadziała na Ciebie niczym punkt zapalny 🙂 Jako ciekawostka, zachęcam Cię do przeczytania wpisu dlaczego oszczędzanie nie uczyni Cię bogatym? No właśnie, bo może wcale nie jest tak kolorowo z tym oszczędzaniem 😉 ?

 

 

(Visited 2 268 times, 1 visits today)

13 KOMENTARZY

  1. Fajny artykuł. Trzymaj tak dalej i porusz szerzej tematykę kredytu hipotecznego. Boje się widma spłacania 2x tyle kwoty co pożyczyłem do banku. Z moich kalkulacji wynika ze warto poczekać zaoszczędzić i wtedy kupić druga nieruchomość. Co Ty na to?

  2. Cześć Andrzej 🙂

    Dziękuję za wsparcie! Oczywiście planuję szeroko omówić tematykę kredytu hipotecznego w postaci cyklu kilku wpisów, ale to jeszcze proszę o trochę cierpliwości 🙂

    Jeśli mogę spytać, rozumiem, że nieruchomość byłaby pod wynajem? Dlaczego pytam, sam ostatnio skorzystałem z kredytu hipotecznego właśnie pod cele inwestycyjne i wiem, że to co planuję uzyskiwać z wynajmu nie tylko będzie spłacać mi ratę kredytu, ale pozwoli jeszcze wyjść na plus i parę złotych zarobić. To również pomaga mi w budowaniu zdolności kredytowej.

    Bardzo rozsądnie podchodzisz do finansów, jeśli planujesz poczekać i zaoszczędzić, a dopiero potem dokonać zakupu. Jeśli jednak nie chciałbyś czekać, to zachęcam Cię do dokonania kalkulacji jaki % Twoich miesięcznych dochodów stanowiłaby potencjalna rata kredytu hipotecznego. Zdrowy rozsądek i żelazna zasada mówi, by rata kredytu obciążała maksymalnie 30% Twoich / Waszych dochodów.

    Trzeba też pamiętać o wzroście stóp procentowych, który prognozuje się, że nastąpi już w następnym roku, co spowoduje wzrost wysokości raty kredytowej. O ile dokładnie, tego nie wiemy, ale też przygotuję artykuł na ten temat i kalkulator pozwalający szybko to policzyć 🙂

    P.S. Wszystkiego najlepszego z okazji imienin 🙂

  3. Michał, super wpis.
    Wyliczenia i wykresy dobitnie pokazują jak CZAS w przypadku oszczędzania działa na naszą korzyść. Większość osób niestety oczekuje rezultatów na dziś i zamiast kierować się zdrowym rozsądkiem to żądza szybkich zysków przysłania im oczy (patrz przykład Amber Gold).
    Pozdrawiam!

    • Moniko, zgadzam się w 100%.

      Idealnym przykładem tego co napisałaś jest książka „Sekrety amerykańskich milionerów”, którą serdecznie wszystkim polecam. A może ją czytałaś 🙂 ?

      To właśnie ciężka praca, konsekwencja i samodyscyplina, a do tego zdrowe nawyki finansowe pomogły wielu rodzinom w Ameryce zbudować ogromne majątki. Tutaj nie ma drogi na skróty. Być może, że ktoś liczy na wygraną na loterii czy odziedziczanie fortuny w spadku 🙂

  4. Cześć,

    Wspominasz o kontach oszczędnościowych z oprocentowaniem rzędu 3%, mógłbyś zdradzić w jakim banku uzyskałeś takie warunki?

  5. Też się łapię na myśleniu, że jestem za stara na to i na tamto a mam dopiero 25 lat. Baaa! 24 i pół 😉
    Skąd się bierze takie myślenie?

    Póki co nie operuję kwotami, na których mogłabym cokolwiek zarabiać, bo oszczędności mam zero, poduszki finansowej żadnej, więc sam rozumiesz, mam inne priorytety 😉 ale mam smart savera podlaczonego pod konto. Zaokragla mi wydawane kwoty do 5 zł. Rachunek smart savera mam ukryty i kiedy wreszcie przywracam jego widoczność w systemie, żeby wypłacić zgromadzone tam pieniądze, jestem zawsze w szoku ile z takich zaokrąglen odklada się pieniędzy! Niby taka bzdurka – tu 1,12 zł, tam 78 gr a składa się to na ogromne kwoty za nicnierobienie tak naprawdę 😉

    • Askadasuna, chciałbym być w Twoim wieku, a wcale nie jestem dużo starszy 🙂

      Nie przejmuj się na razie odnośnie inwestowania i braku zarabiania, to nie jest najważniejsze. Ja sam cieszyłem się z pierwszych oszczędności rzędu 20-30 zł miesięcznie, więc cierpliwość na początku jest bardzo potrzebna. Ale będzie dobrze, trzymam kciuki! 🙂

      Smart saver naprawdę jest super, też każdemu go polecam, jeśli nie jest w stanie samemu odłożyć pieniędzy. Grosz do grosza, i człowiek nawet nie zorientuje się kiedy będzie miał „dodatkowych” kilkanaście bądź kilkadziesiąt złotych na koniec miesiąca.

      Ja często też rekomenduję spróbować wdrożyć do swoich finansów metodę „najpierw płać sobie”, np. automatycznie przelewając 10 % przychodów na początku miesiąca na konto oszczędnościowe. Dużo łatwiej wygospodarować taką kwotę właśnie na początku miesiąca niż na koniec, gdzie zazwyczaj brakuje pieniędzy 🙂 Na początku jest ciężko, ale z czasem przyzwyczajamy się do życia tylko z 90% naszych przychodów!

      W takim razie nie wypada mi nic innego, jak życzyć jak najwięcej oszczędności z Smart Savera 🙂

  6. Tym, co do mnie przemawia, są liczby. Dlatego wielki plus za wyliczenia, które naprawdę otwierają oczy – niby wszyscy wiemy, że oszczędzanie się opłaca, ale jednak wiedzieć a zobaczyć te numerki na ekranie to nie to samo 😉 Niestety do oszczędzania trzeba mieć cierpliwość i chyba tego w tej chwili mi osobiście najbardziej brakuje. Ale zrezygnowałam z kanapek od Pana Kanapki – 60 zł miesięcznie oszczędności to już jest coś 😉

    • Super Ewelina, gratuluję 🙂
      60 zł miesięcznie to bardzo dużo, 720 zł rocznie! Oczywiście przygotowanie własnego jedzenia też nas kosztuje, ale nieporównywalnie mniej niż kupowanie w pracy czy na mieście 🙂

      Wielu osobom oszczędzanie właśnie kojarzy się tylko z wyrzeczeniami. A do końca tak nie jest, oczywiście zgadzam się, że nie na wszystkim warto oszczędzać, najlepiej po prostu usiąść i policzyć. Jeśli mamy przeznaczać codziennie kilka godzin na potencjalne kilka złotych oszczędności, to na pewno lepiej skupić się na poszukaniu dodatkowego zajęcia i postarać się zwiększyć swoje dochody 🙂

      Najważniejsze w tym wszystkim to polubić pieniądze, oszczędzanie i co jest kluczowe, nigdy nie zadłużać się! No może poza kredytem hipotecznym, ale to temat na oddzielny wpis 😉

  7. Kwestia 40 lat jest dla mnie nierealna, za tyle lat już albo będę jedną nogą w grobie albo w ogóle mnie już nie będzie. Jedyna z tego korzyść że można by było wykorzystać część pieniędzy po np 10 latach na wakacje,może zakup samochodu. Marzenie naszej rodziny to mieć własny dom.Branie kredytu na 30 lat też mnie przeraża , jak zejdę z tego świata wcześniej spłata przejdzie na moje dzieci, a nie wiadomo czy będą w stanie opłacić.Sposób oszczędzania przez 40 lat tyczy się zatem młodego pokolenia , ludzie mający już 30+ lat -im się po prostu nie opłaca i jest zbyt ryzykowne.

    • Lea, dlatego im wcześniej zaczniemy oszczędzać, tym lepiej. Chociaż ja bym nigdy nie powiedział, że jest na oszczędzanie za późno. Zwłaszcza, że przez 10-20 lat również można zbudować bardzo pokaźny kapitał. Nie za bardzo rozumiem ostatniego zdania, że jak ktoś ma 30+ to się nie opłaca oszczędzać i jest to ryzykowne? Ja OGROMNYM RYZYKIEM nazwałbym właśnie brak oszczędzanie i wychodzenie z założenia, że jakoś to będzie 😉

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz:
Proszę wprowadź swoje imię: