Ile kosztuje palenie papierosów? Kalkulator palacza!

18

Dzisiejszy artykuł skierowany jest w głównej mierze do osób palących papierosy. Jeżeli Ciebie nie dotyczy ten problem (bądź przyjemność, jakkolwiek na to nie patrzeć 🙂 ) to na pewno wśród rodziny czy znajomych masz takie osoby. Jak myślisz czy są one świadome ile kosztuje je palenie papierosów? A może czy Ty jesteś świadomy? Jakiś czas temu na blogu pisałem o efekcie latte, czyli o oszczędzaniu na codziennych przyjemnościach. Na przykład na kawie, przekąskach, a tak naprawdę też na papierosach. Dlatego skoro powiedziałem A, należy powiedzieć B i dokładnie policzyć ile kosztuje palenie papierosów. W tym celu przygotowałem dla Was kalkulator palacza.

W 2015 r. codziennie paliło 24 proc. Polaków – wynika z badań Głównego Inspektoratu Sanitarnego (GIS). Osobiście myślałem, że palaczy jest nieco więcej, ale wciąż nie są to małe liczby. Na szczęście z roku na rok ten odsetek spada. Na wstępie pochwalę się, że sam nigdy nie paliłem papierosów. Nie spróbowałem ani jednego (nawet pomimo usilnych starań moich kochanych kolegów ze szkoły 😉 ) co wynikało głównie zawsze z zamiłowania do sportu i raczej zdrowego trybu życia. Ale nie posiadam przysłowiowego Mercedesa, o którym mowa ponizej 🙂 

– Nie szkoda Ci pieniędzy na palenie? Za to co przepaliłeś mógłbyś sobie już dawno kupić Mercedesa.
– A Ty palisz?
– Nie!
– A gdzie stoi Twój Mercedes?

To fakt, Mercedesa nie mam 😉

 

Ile kosztuje palenie papierosów

Oczywiście moim celem w dzisiejszym wpisie nie jest prawienie morałów czy powinniście palić papierosy. Na pytania jak się z tym czujecie, czy to słuszne itd. każdy powinien odpowiedzieć sobie sam. Dlatego tym bardziej nie będę przekonywał Was do rzucenia tego nałogu czy przejścia na elektroniczne papierosy. W końcu jesteśmy dorośli (a może są jacyś niepełnoletni czytelnicy bloga  🙂 ? ), każdy sam najlepiej wie co jest dla niego dobre. A także co chce robić ze swoim życiem, zdrowiem i pieniędzmi. Ale skoro czytacie bloga o oszczędzaniu i finansach to oczywiście musimy policzyć ile kosztuje palenie papierosów 🙂 

Średnia cena za paczkę papierosów na dzień dzisiejszy to około 15 zł. Przyjmijmy, że przeciętny palacz wypala jedną paczkę dziennie. Daje to około 450 zł miesięcznie oraz 5 400 zł rocznie. Dla mnie byłoby to bardzo dużo 🙂 A co w sytuacji gdy w jednym gospodarstwie domowym mamy dwie osoby palące? Wtedy wartość ta zamienia się w 900 zł miesięcznie oraz 10 800 zł rocznie.

I teraz powiedzcie mi proszę jak to jest, że dla niektórych z tych osób wysupłanie 450 zł miesięcznie na papierosy nie jest problemem. A jeśli chodzi o oszczędzanie, to jest to absolutnie zadanie niewykonalne 🙂 15 zł dziennie może wydawać się niedużą kwotą, ale w dłuższym okresie, miesiąca czy roku, kwoty robią się ogromne.

 

Kalkulator palacza

Pójdźmy w naszych obliczeniach nieco dalej. Zobaczmy o ile są szczuplejsze finanse osoby, która paliła dwie paczki dziennie przez 20 lat. Pomoże to szybko policzyć kalkulator palacza, który dla Was przygotowałem 🙂 Możecie go pobrać poniżej:

 

POBIERZ: Kalkulator palacza.xlsx

 

Nie bardzo wiedziałem, jak mógłbym uwzględnić w nim wzrost ceny papierosów. Dlatego przyjąłem uśrednioną cenę paczki w całym tym okresie 20 lat, a więc 10 zł. Gdy będziecie dokonywali własnych obliczeń rekomenduję Wam zrobić tak samo, czyli uśrednić cenę dla okresu, w którym palicie papierosy. A więc podsumujmy nasz przypadek:

  • 2 paczki dziennie
  • 20 lat palenia papierosów
  • Średnia cena paczki papierosów w tym okresie – 10 zł

Kalkulator palacza prawdę nam powie 🙂 

Ile kosztuje palenie papierosów, obliczenia

Ile kosztuje palenie papierosów w tym przypadku? Dokładnie 146 100 zł wydane na przestrzeni 20 lat. Wiem, że dwie paczki dziennie to sporo, ale na pewno znacie taką osobę w waszym otoczeniu która regularnie tyle przepala. Za tę kwotę można mieć mieszkanie albo przynajmniej sporą jego część. Moim celem nie jest doprowadzanie palaczy do szewskiej pasji, ale liczby robią wrażenie. Co prawda w większości przypadków bywa tak, że nie paląc czy rezygnując z palenia, te kwoty wydajemy na coś innego. Dlatego celem tych wyliczeń jest pokazanie ile pieniędzy mogą dać nam małe kwoty w długim okresie, a nie chodzi o same papierosy. Sam znam osoby, które palą od wielu lat, ale rezygnują z innych przyjemności i doskonale im idzie oszczędzanie pieniędzy. Idealnie oddają to poniższe słowa  Benjamina Franklina:

„Strzeżcie się drobnych wydatków, mała dziurka bywa często przyczyną zatonięcia wielkiego statku”

Skoro czytacie mojego bloga to wiecie, że na samym oszczędzaniu nasze obliczenia się nie zakończą. Pójdźmy jeszcze jeden krok dalej i sprawdźmy co by było gdybyśmy te środki nie tylko zaoszczędzili, ale dodatkowo zainwestowali na średnio 3% w skali roku. Czyli wystarczyłoby wpłacać te środki na konto oszczędnościowe albo na lokatę bankową z takim właśnie oprocentowaniem. Wiem, że teraz może być nieco trudniej o takie oprocentowanie, ale jeszcze kilka lat temu, gdy stopy procentowe były na wyższym poziomie, normą były lokaty na poziomie 4-5%. Dlatego uśrednione 3% w okresie 20 letnim jest jak najbardziej możliwe do osiągnięcia. Jak to szybko policzyć? Do takich obliczeń idealnie przydaje się kalkulator systematycznego oszczędzania.

Ile kosztuje palenie papierosów a inwestowanie

Prawie 190 tys. zł przepalonych pieniędzy!

Niezależnie czy palisz papierosy, paliłeś, a może kusi Cię by zacząć palić, to miej na uwadze powyższe wyliczenia. Kwoty są na tyle duże, że warto podjąć wyzwanie, zwalczyć nałóg i cieszyć się regularnymi oszczędnościami.

 

Inne koszty związane z paleniem

Wiemy już ile kosztuje palenie papierosów, ale to niestety nie wszystko. Musimy doliczyć pozostałe koszty, które uderzają palaczy po kieszeni. Mam na myśli tutaj wszelkie akcesoria czy koszt samego czasu poświęconego na palenie. Zapewne ktoś powie, że dla niego to chwila relaksu i przyjemności i nie nazwie tego czasu straconym. Okej, zaraz się przekonamy.

Koszt akcesoriów

Oprócz samych papierosów musimy zaopatrzyć się w różne akcesoria jak zapalniczki czy zapałki, gumy do żucia albo inne odświeżacze oddechu czy odświeżacze powietrza do domu bądź samochodu. Ciężko tutaj operować dokładnymi kwotami, ale załóżmy, że kosztuje nas to około 25 zł miesięcznie, czyli 300 zł rocznie. To na przestrzeni wspomnianych powyżej 20 lat, daje nam dodatkowe 6 000 zł utraconych oszczędności. Z inwestowaniem na 3% rocznie byłoby to około 8 300 zł.  

Ale to jeszcze nie wszystko…

Koszt straconego czasu

Nie ma co ukrywać, że wyjście na dymka wymaga od nas oderwania się od naszej pracy. Załóżmy więc, że wypalenie jednego papierosa zajmuje Ci średnio 5 minut, a więc paląc jedną paczkę dziennie, przeznaczasz na ten cel około 100 minut dziennie. To daje łącznie około 608 godzin rocznie.

Teraz musisz sobie odpowiedzieć na ile wyceniasz godzinę swojej pracy. 20 zł? 50 zł? 100 zł? Przy obecnej średniej krajowej stawka to około 20 zł za godzinę netto. A więc w takim przypadku koszt utraconego czasu wyniesie 12 160 zł rocznie. Oczywiście ciężko sobie wyobrazić byśmy zawsze czas, który przeznaczamy na palenie, alternatywnie wykorzystywali na pracę, ale będąc upartym też można trzymać się tych wyliczeń. Albo przynajmniej części z nich.

Z drugiej strony stając w obronie palaczy, nie raz słyszałem od znajomych, że po odstawieniu nałogu ich wydatki gwałtownie wzrosły. Zwłaszcza chodzi tu o wydatki na jedzenie poprzez zwiększony apetyt, czy wspomniane już gumy do żucia. Dlatego najlepiej na tym wszystkim wychodzą chyba Ci którzy nigdy nie palili 😉 

 

A może e-papierosy?

Są osoby dla których w przypadku palenia papierosów, argumenty finansowe i tak nie przemawiają. Nałóg jest tak silny, że bardzo trudno jest z dnia na dzień rzucić palenie. Częściowym rozwiązaniem może być ograniczenie liczby wypalanych papierosów co powinno przynieść pewne oszczędności. Jeszcze innym rozwiązaniem, może być przerzucenie się na tak zwanego e-papierosa. Chodzi oczywiście o elektronicznego papierosa, urządzenie takie kosztuje kilkadziesiąt złotych. Musimy również pamiętać o zakupie specjalnego płynu, który się do niego wlewa (olejek bądź liquid). Plusem tego rozwiązania jest ogromna ilość smaków, chociaż początkowo może to tylko wygenerować większe koszty chcąc ich posmakować.

O jakiej skali oszczędności mówimy? Tutaj posłużę się wyliczeniami mojego znajomego, który 2 lata temu przerzucił się na elektronicznego papierosa 🙂 

Wcześniej średnio palił około paczki dziennie. Przez pół roku stosowania e-papierosa wydał łącznie 585 zł. Wliczając w to zakup samego sprzętu za 235 zł oraz płynów w wysokości 350 zł. Analogicznie paląc zwykłe papierosy wydałby około 2 700 zł. To daje oszczędności na poziomie 2 115 zł, a więc 350 zł miesięcznie. Ta decyzja pozwoliła Maćkowi ograniczyć koszt swojego nałogu do poziomu około 21,6 % w stosunku do zwykłych papierosów. I procent ten będzie spadał, ponieważ sprzęt już posiada, a pozostaje mu jedynie kupować płyny do e-papierosa.

A może są tu osoby, którym udało się „wycisnąć” jeszcze więcej oszczędności na e-papierosach? 🙂 

Wiem, że nałóg to ciężka sprawa, a ten artykuł niewiele zmieni. Ale kto wie, może choć jednej osobie uda się przezwyciężyć go, co następnie przełoży się nie tylko na zdrowie ale i niemałe oszczędności?

Na koniec mam do Ciebie dwie prośby:

  • Proszę, podziel się tym artykułem z wszystkimi Twoimi znajomymi, którzy palą.
  • Jeśli doceniasz moją pracę i chcesz pomóc mi w popularyzacji mojego bloga, a przede wszystkim oszczędzania pieniędzy, to proszę kliknij „Lubię to” w prawej kolumnie. A jeśli do tej pory nie zapisałeś się na newsletter bloga, to gorąco Cię do tego zachęcam. Będziesz na bieżąco ze wszystkimi wpisami na blogu 🙂 

I zapraszam do komentowania. Wasze komentarze to moja ulubiona lektura na tym blogu. Serdecznie Wam za nie dziękuję! 🙂 

 

 

Podobne artykuły:

  1. Marnowanie produktów! Uważasz, że to Ciebie nie dotyczy?
  2. Efekt latte, poznaj moc małych kwot!
(Visited 1 063 times, 7 visits today)

18 KOMENTARZY

  1. Literówka: „Daje to około 450 zł miesięcznie oraz 5 040 zł rocznie.” – powinno być 5 400. Poza tym skoro zakładasz 1 paczkę dziennie to dokładniej jest pomnożyć przez 365 zamiast 12*30. Wynik będzie wtedy 5 475 zł.

    Jeśli chodzi o palenie też się nad tym ostatnio pochyliłem.

    Średni koszt paczki założyłem 13,50. Teraz jest 13,65 zł (http://www.cenynaswiecie.pl/cena-papierosow-w-polsce,250,27/)

    Według danych GUS w 2016 roku na jednego mieszkańca Polski przypadało spożycie 1974 sztuk papierosów (99 paczek). W wyniku mnożenia dostajemy 1 351 rocznie zł na papierosy na każdego mieszkańca (w tym dzieci!). Smutna statystyka bo skoro u mnie w 4 osobowej rodzinie nikt nie pali to aby średnia się zgadzała gdzieś jest rodzina (2 dorosłych, 2 dzieci), która puszcza z dymem 10 808 zł rocznie 🙁 To w sumie możliwe bo jest to ok 400 paczek na rok na dorosłego, czyli 1 dziennie. Czyli wynik bliski Twojemu założeniu.

    • Dzięki Łukasz za wyłapanie literówki, już poprawiłem 🙂

      Na szczęście ilość palaczy w Polsce spada, ale tak jak pokazują wyliczenia tam gdzie są papierosy, tam budżet domowy mocno cierpi 🙂 No może, że ktoś pali, ale maksymalnie tnie wydatki na innych rzeczach, bo też znam taki przypadek 🙂 I osoba ta ma bardzo rozsądne podejście do finansów i generalnie oszczędzania. I zawsze powtarza, że oszczędza na innych rzeczach, a odskocznia papierosowa jest taką nagrodą dla niego 🙂 Na argument, że przepalił około 400 tys. zł przez 40 lat, odparł, że zaoszczędził milion złotych na innych drobnych codziennych wydatkach. I tutaj chyba tak jest 😉

  2. Może warto zastanowić sie nad zwiększeniem składki NFZ dla palaczy- czysty rachunek aktuarialny mówi ze jeśli ktoś zwieksza ryzyko zachorowań to powinien płacić większe składki na ubezpieczenie. Jakoś działa to w przypadku OC czy AC. No ale tu dochodzimy do faktu ze płacimy składki nie na ubezpieczenie zdrowotne, ale to forma podatku zdrowotnego. Wszystkiego dobrego na urodziny.

    • Pomysł ciekawy, ale boję się, że wraz z papierosami zaraz pojawiło by się tysiące innych propozycji. W stylu, wyższa składka dla osób, które źle się odżywiają, prowadzą niewłaściwy styl życia itd., bo to wszystko też zwiększa ryzyko zachorowań 🙂 A z drugiej strony ciężko byłoby to wszystko egzekwować, wiele osób by paliło w ukryciu czy jeszcze inaczej próbowało by to obejść.

      Dziękuję Finedu za życzenia! 🙂

    • Palacze przecież płacą do budżetu więcej niż niepalący – płacą akcyzę i vat od papierosów. Im więcej palą, tym więcej płacą.
      To, czy te pieniądze idą na NFZ, czy na coś innego, to już decyzja czysto polityczna, niezależna od palących.

    • Finedu, wierz mi, że jeżeli ktoś zachoruje przez fajki to wrzuci do budżetu mnóstwo pieniędzy – na prywatne wizyty, leki, leczenie itp. itd. Niby na NFZ wszystko mamy za darmo, ale czasem potrzebujemy dodatkowej konsultacji, pewności, sprawdzenia, potwierdzenia, wyników na już, wizyty na już i trzeba wyskoczyć z kasy. Wiem, bo moja rodzina w ostatnich tygodniach wydała setki złotych na takie rzeczy, bo trzeba było na już.
      + Zen ma rację o akcyzie i vacie.

  3. W dzisiejszych czasach mamy ani tak bardzo mało palących w porównaniu choćby do lat 80/90-tych. Kto pamięta zadymione korytarze, biura czy przedziały w pociągach? Papierosy wtedy kosztowały bardzo mało, w zasadzie jedna paczka papierosów kosztowała nie wiele więcej od butelki piwa. Dzisiaj wiadomo że koszty palenia są ogromne, tym bardziej jeśli ktoś wypala tych papierosów dużo.

    • To prawda Michał. Chociaż ja tamtego okresu aż tak dobrze nie pamiętam, to mimo wszystko nawet na filmach z tamtych lat prawie wszędzie było widać papierosy 😉 Dokładnie, koszty palenia są ogromne. To tak jak trzeba mieć zdrowie by chorować, to można przewrotnie powiedzieć trzeba dobrze zarabiać by móc pozwolić sobie na palenie… albo jeszcze inaczej palenie możemy nazwać sportem dla bogaczy 😉

  4. Michał! 😀 Weź się no!! Więcej świeżości i mniej odgrzewanych kotletów 😉 Posty w stylu ile zaoszczędzisz rezygnując z/zmieniając X na Y już czytaliśmy u innych 😉

    • Chciałbym aby tak było 😉 Ale pisząc o finansach osobistych i oszczędzaniu nie da się na nowo wymyśleć koła 🙂 Więc idąc Aśka Twoim tokiem rozumowania to już dziś musiałbym zamknąć bloga, bo nie miałbym o czym pisać 😛
      Prawie każdy, a na pewno większość tematów, które opisuje na swoim blogu, można już gdzieś znaleźć w Internecie. A tym bardziej na blogach o podobnej tematyce, które istnieją dłużej niż mój. Jednak każdy ma nieco inny styl pisania, dlatego ja nie raz czytając dokładnie ten sam temat u innego blogera, dowiadywałem się czegoś nowego. Pozdrawiam 😉

  5. Hej, ciekawy artykuł. Ja należę do osób palących, które oszczędzają gdzie indziej. Zdecydowanie lepiej po prostu nie zaczynać palić.
    Ps. Napisałeś: „Dokładnie 146 100 zł wydane na przestrzeni 20 lat. A to tylko jedna paczka dziennie! ” a na zrzucie z kalkulatora widać, że wpisałeś 40 szt. wypalanych papierosów. Dużo więcej osób pali 1 paczkę niż 2. Trzeba poprawić liczby…

    • Hej Magdalena,

      Super, bo oszczędzanie nie polega na rezygnowaniu ze wszystkiego 😉 Pisałem powyżej w komentarzach, że znam osobę, która mimo przepalenia około 400 tys. zł przez 40 lat, twierdzi, że zaoszczędziła milion złotych na innych drobnych codziennych wydatkach. I faktycznie jest to bardzo oszczędna osoba, która nigdy z papierosów nie zrezygnuje mimo świadomości, że nie są tanie 🙂

      Dziękuję za wyłapanie błędu. Nie poprawiałem całych wyliczeń, a poszedłem na łatwiznę i zmieniłem w przykładzie na 2 paczki papierosów 🙂 Dzięki jeszcze raz, pozdrawiam!

  6. Daje wiele do myślenia…Cieszę się, że nie palę papierosów, pamiętam jak na wyjeździe do pracy na wakacje w Holandii większość osób kupowało paczki papierosów w hotelowym automacie po 15 euro!
    Wtedy obliczałem ile jestem do przodu, chociaż najważniejsze w tym wszystkim jest własne zdrowie, które nie ma żadnej ceny.
    Wpis dobry, zamierzam podesłać go do kilku palaczy 😀

    • To prawda, zdrowie jest bezcenne 🙂 Ale świadomość ile oszczędzamy też powinna pozytywnie wpływać na nasze samopoczucie, a więc i zdrowie 😀

      Odnośnie zdrowia, to może nie dotyczy to samego palenia, ale od razu skojarzyły mi się te słowa „Człowiek. poświęca swoje zdrowie, by zarabiać pieniądze, następnie zaś poświęca pieniądze, by odzyskać zdrowie” 😉

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz:
Proszę wprowadź swoje imię: