Prysznic czy wanna? Jak zaoszczędzić ponad 2 tys. zł rocznie na zużyciu wody?

13

Urządzając łazienkę często stoimy przed dylematem co wybrać, prysznic czy wannę? Najlepszym rozwiązaniem byłoby posiadać obydwie opcje. W praktyce jednak większość osób mieszkających na przykład w blokach, musi obejść się smakiem, ze względu na niewielki rozmiar łazienki. Dobrym pomysłem jest posiadanie wanny z deszczownicą, co może być rozwiązaniem naszego problemu (uwielbiam deszczownicę 🙂 ). Nie będę jednak w dzisiejszym artykule spierać się co jest lepsze. Jak wiadomo ile osób, tyle gustów. Skupię się dziś na innym aspekcie, czyli jak i ile można zaoszczędzić na wodzie. Żeby rozwiać wszelkie wątpliwości, celem artykułu nie jest sugerowanie by odkręcać kurki z wodą od święta czy kąpać się w misce, a zdroworozsądkowo gospodarować zasobami wody. Jak się zaraz przekonacie, przy niedużym wysiłku można szybko zaoszczędzić sporo pieniędzy 🙂

Na wstępie jeszcze zaznaczę, że jestem zdecydowanym zwolennikiem prysznica 🙂 A precyzyjniej mówiąc prysznica w formie deszczownicy. Nie wyobrażam sobie mojej łazienki bez takiego rozwiązania. A czy jest to dla mnie ekonomiczniejsze? Przekonajmy się 🙂

 

Nasze ogólne zużycie wody

Arkusz ze wszystkimi obliczeniami do dzisiejszego artykułu możesz pobrać poniżej, do czego gorąco zachęcam 🙂 

Kalkulator zużycia wody

Zanim przejdziemy do analizy zużycia wody i kosztów w każdym z przypadków, musimy się zorientować jakie są składniki opłat za wodę i ich stawki.

W przypadku mojej spółdzielni stawki prezentują się następująco:

Koszty wody

W Twoim przypadku te wartości na pewno są inne, dlatego zachęcam Cię do wpisania własnych stawek w kalkulatorze. Wtedy dokładnie przekonasz się ile pieniędzy oszczędzasz bądź tracisz na wodzie.

Jaki jest często popełniany błąd? Źle obliczamy koszt ciepłej wody. Na koszt ciepłej wody składa się koszt 1 m3 zimnej wody oraz koszt jej podgrzania. W moim przypadku koszt podgrzania 1 metra sześciennego wody wynosi 13,35 zł, co daje całkowy koszt ciepłej wody w wysokości 24,82 zł (13,35 zł + 11,47 zł).

Jeśli pamiętasz mój szczegółowy arkusz zużycia mediów, to oprócz wspomnianych stawek za samą wodę, w przypadku mojej spółdzielni ponosimy jeszcze opłatę za zużycie ścieków oraz opłatę stałą w wysokości 31 zł miesięcznie. W dzisiejszych obliczeniach nie będę uwzględniał tych wartości, bo skupimy się na samym zużyciu wody.

Jak się prezentują miesięczne koszty zużycia wody w naszej rodzinie? Średnie wartości podałem poniżej.

Miesięczne zużycie wody:

  • zimna woda – około 27-36 zł miesięcznie
  • ciepła woda – około 23-34 zł miesięcznie
  • ścieki – około 40-48 zł miesięcznie
  • opłata stała – 31 zł miesięcznie

Razem zużycie: około 121 – 149 zł miesięcznie (mniejsze zużycie w okresie wakacyjnym)

Pamiętaj, jeśli masz spore nadpłaty przy rozliczeniach wody, to zmień wysokość zaliczek.

Warto unikać sytuacji gdy nasze pieniądze są zamrożone przez kilka miesięcy. Niektóre spółdzielnie czy wspólnoty stosują rozliczenia półroczne, dlatego zwróćcie na to uwagę. Znam przypadki gdy zwroty za wodę w rozliczeniu półrocznym sięgały kilkuset złotych. Nie ma sensu kredytować kogoś innego 🙂 Przejdźmy teraz do meritum, a więc obliczenia kosztu jednej kąpieli.

Koszt jednej kąpieli

Zastanawiałeś się kiedykolwiek ile kosztuje Cię jedna kąpiel? Myślisz pewnie, kto by na to zwracał uwagę? Jasne, też tak kiedyś myślałem 🙂 Jednak gdy podliczyłem różnicę w koszcie jednego prysznica pomiędzy wariantem normalnym (10 minutowy prysznic), a oszczędnym (szybki, 4 minutowy prysznic), to zorientowałem się, że w skali roku mogę zaoszczędzić 455,85 zł. Na jednym prysznicu! Pomnóż teraz tę kwotę przez dwa, jeśli korzystasz z prysznica dwa razy dziennie i przez ilość osób w Twojej rodzinie. Robi się ciekawie? Widzisz ile pieniędzy ucieka gdy niegospodarnie korzystamy z wody?

Jeszcze wspomnę tylko, że przy obliczeniach nie analizowałem różnicy temperatury wody. W moich obliczeniach skupiłem się tylko i wyłącznie na zużyciu wody w różnych wariantach różniących się czasem kąpieli. O wpływie różnicy temperatury wody na jej koszt będzie kilka słów w dalszej części wpisu.

Prysznic:

Szacuje się, że podczas 10 minutowego prysznica zużywa się około 100 litrów wody. Jakie więc przyjąłem założenia?

  • Wariant normalny – 10 minutowy prysznic ze zużyciem wody na poziomie 100 litrów. (30 litrów wody zimnej i 70 litrów wody ciepłej)
  • Wariant oszczędny – 4 minutowy szybki prysznic, podczas którego zużyjemy 40 litrów wody (12 litrów wody zimnej i 28 litrów wody ciepłej)

Wanna:

Średnia pojemność wanien wynosi od 170 do 220 litrów. Moja wanna ma 200 litrów pojemności. Oczywiście nie możemy zapomnieć o prawach fizyki i uwzględnić w obliczeniach objętość człowieka, którą należy odjąć od tej pojemności 🙂 

Z tego wynika, że przy 80 litrach wody można spokojnie poleżeć w wannie, a przy 100 litrach jest już pełno wody. Dlatego wybrałem dwa następujące warianty dla wanny:

  • Wariant normalny – jest to sytuacja, w której delektujemy się pobytem w wannie i w międzyczasie dolewamy kilka litrów gorącej wody. Kto nigdy tak nie robił niech rzuci teraz kamieniem 🙂 Wtedy otrzymujemy zużycie wody na poziomie 140 litrów podczas jednej kąpieli (35 litrów wody zimnej i 105 litrów wody ciepłej)
  • Wariant oszczędny – jest to „szybka” kąpiel w wannie, czyli bez dolewania wody co daje jej zużycie na poziomie 75 litrów (20 litrów wody zimnej oraz 55 litrów wody ciepłej).

Pełne podsumowanie zużycia wody w litrach dla każdego z powyżej omówionych wariantów znajdziesz w poniższej tabeli.

zużycie wanny

Ile to wszystko kosztuje?

Znając już stawki za wodę i poziom jej zużycia dla prysznica oraz wanny dokonałem obliczeń ile to wszystko kosztuje.

W pierwszej kolejności przeanalizujmy koszt wody w przypadku prysznica.

Przy wariancie normalnym, a więc 10 minutowym prysznicu koszt wody wynosi łącznie 2,08 zł. Natomiast w wariancie oszczędnym jest to jedynie 0,83 zł. Różnica wynosi 1,25 zł.

Koszt wody pojedyńcza kąpiel

„To są grosze, kto by się tym przejmował?” To tylko złudne wrażenie. W skali roku jest to łącznie zaoszczędzone 455,85 zł. Dla trzyosobowej rodziny oraz średnio branym 1,5 prysznicu dziennie (czasem weźmiemy prysznic dwa razy dziennie, innym razem tylko raz, gdyż wieczorem pójdziemy na siłownie i tam po treningu się wykąpiemy) to łączna różnica wyniesie około 2 050 zł. To już jest bardzo dużo pieniędzy.

Poniżej jeszcze zestawienie dzienne, miesięczne i roczne dla prysznica w różnych wariantach.

Prysznic zużycie wody dzienne, miesięczne i roczne Przejdźmy teraz do wanny. Tutaj niestety koszty mogą tylko drastycznie wzrosnąć 🙂 Przy wariancie normalnym (dla przypomnienia 140 litrów zużytej wody), łączny koszt jednej kąpieli wynosi 3,01 zł. Natomiast wariant oszczędny, rekomendowany przeze mnie, to koszt jedynie 1,59 zł. A więc przy jednej kąpieli, jeśli chcemy kąpać się „na bogato”, zapłacimy prawie 2 razy więcej za taką przyjemność. Chociaż przepraszam, to nie jest na bogato.

Tutaj przypomina mi się śmieszna historia, gdzie mój znajomy zdziwiony był, dlaczego dostaje takie kolosalne rachunki za wodę. Po krótkiej rozmowie szybko zidentyfikowaliśmy problem. Stosował on prawdziwe kąpiele na bogato 🙂 Podczas średnio 20-30 minutowej kąpieli w wannie, co kilka minut dolewał gorącej wody w celu utrzymania zadowalającej go temperatury wody. Na szczęście szybko zmienił nawyki kąpielowe 🙂 

Koszt wody - wanna pojedyńcza kąpiel

W skali roku, różnica pomiędzy wariantem normalnym a oszczędnym przy jednej kąpieli w wannie wynosi 515,76 zł. Sporo!

Zestawienie dzienne, miesięczne i roczne dla wanny w różnych wariantach.

Wanna - zużycie dzienne, miesięczne i roczne

Gwoli pełnego porównania, zestawmy koszty wody dla wariantu najbardziej optymistycznego (szybki 4 minutowy prysznic) oraz najbardziej pesymistycznego, a więc kąpieli na bogato, skoro już używamy tego określenia 🙂 Jak myślisz, ile możesz zaoszczędzić? W najczarniejszym scenariuszu, a więc gdy bierzemy długą kąpiel, zapłacimy 3,62 razy więcej niż osoba, która bierze krótki prysznic (3,01 zł / 0,83 zł). Rocznie oszczędzamy prawie 800 zł (dokładnie 793,86 zł) na osobie tylko przy 1 kąpieli! Pomnóż sobie te wartości przez liczbę osób w Twoim gospodarstwie oraz częstotliwość Waszych kąpieli. Te liczby powinny zacząć działać na Waszą wyobraźnię 🙂

Biorąc pod uwagę średnią liczbę osób w gospodarstwie domowym na poziomie 2,65 osoby w 2016 roku otrzymujemy właśnie tytułowe oszczędności w zużyciu wody na poziomie 2 100 zł. Dokładne wyliczenia (793,86 zł * 2,65 osoby = 2 103,73 zł)

Jeśli chcesz poznać inne sposoby na obniżenie zużycia wody w łazience, oprócz skrócenia czasu kąpieli, to przygotowałem dla Ciebie listę wskazówek jak to robić:

Jak oszczędzać na wodzie? Wskazówki:

  • Krótsza kąpiel – o tym już się chyba przekonałeś, ale żebyśmy sobie jeszcze raz wbili to do głowy. Tutaj dosłownie sprawdza się powiedzenie, że czas to pieniądz. Zredukuj go do minimum. Nawet jeśli zamiast 4 minut, będzie to prysznic 6 minutowy, to i tak sporo oszczędzisz.
  • Ogranicz strumień wody – zamiast lać „ile wlezie” ustaw mniejszy przepływ wody.
  • Wybierz odpowiednią baterię – dostępne są baterie, które są wyposażone w ogranicznik przepływu ilości wody. Pamiętaj też, ze baterie są oznaczone klasami. Kupując te klasy „A” bądź „Z” odwdzięczą Ci się one najmniejszym zużyciem wody. Zwróć uwagę czy bateria zawiera perlator (aerator). Jest to specjalna siatka o drobnych oczkach na końcu wylewki, napowietrzająca strumień wypływającej wody, co powoduje mniejsze jej zużycie. Tradycyjny perlator zaoszczędza około 15 % wody. Są modele dedykowane do oszczędzania przepływu wody, ograniczające jej przepływ aż do 40-50 %, przy czym wciąż mamy wrażenie, że leci tyle samo wody. Jeszcze inną ciekawostką są baterie z termostatem. Dają one możliwość ustawienia docelowej temperatury wody, zanim odkręcimy kurek. Od razu otrzymasz pożądaną temperaturę wody, bez czekania kilku sekund jak w przypadku deszczownic zanim zalegająca zimna woda spłynie z rur.
  • Wyłącz wodę, gdy się namydlasz – ta metoda jest znana i na pewno o niej słyszałeś. Na każdej kąpieli zaoszczędzisz od kilku do kilkunastu litrów wody.
  • Zakręcaj wodę gdy myjesz zęby – bardzo wiele osób pozostawia odkręcony kurek podczas mycia zębów. W tym czasie ucieka nam sporo litrów wody. To samo dotyczy golenia się. W celu przepłukania maszynki wlej na przykład wodę do miski.
  • Wybierz deszczownicę, zamiast słuchawki prysznicowej – o ile masz taką możliwość 🙂 Znam osoby, który posiadają deszczownicę, a wciąż używają „metody tradycyjnej” czyli słuchawki prysznicowej. Dzięki deszczownicy masz wolne dwie ręce i jesteś w stanie dużo szybciej się umyć. Wiem, że deszczownica jest uciążliwa, gdy nie chcemy za każdym razem myć włosów, wtedy wybór słuchawki prysznicowej jest uzasadniony.

Temperatura wody

Jak już wcześniej wspomniałem, powinniśmy przeanalizować jak na koszt wody wpływa wybór jej temperatury. Nie uwzględniałem w obliczeniach różnic pomiędzy różnymi temperaturami wody, a jest to istotny aspekt. Wiesz co zaobserwowałem? Zazwyczaj kąpieli dokonywałem przy temperaturze wody około 38 stopni. Dzięki obniżeniu temperatury o 2 stopnie, do 36, można zaoszczędzić kilkadziesiąt złotych rocznie. Jak to możliwe? Kluczowe są tutaj proporcje wody. O ile przy temperaturze 38 stopni zużywa się odpowiednio 2/3 ciepłej wody i 1/3 zimnej, to gdy woda ma 36 stopni proporcje zmieniają się odwrotnie. 2/3 to zimna woda i 1/3 ciepła. W takim razie szybko policzmy koszt zużycia wody w obu przypadkach.

Najpierw musimy wiedzieć ile kosztuje 1 litr ciepłej i zimnej wody, w moim przypadku jest to:

-ciepła woda – 24,82 zł [m3] / 1000 = 2,48 grosza za litr

-zimna woda – 11,47 zł [m3] / 1000 = 1,14 grosza za litr

Ja korzystam z prysznica w wariancie oszczędnym, a więc policzmy dla 40 litrów zużycia wody:

  • 38 stopni (2/3 ciepłej wody i 1/3 zimnej wody)

Ciepła woda (2,48 gr) * 26,4 litra + Zimna woda (1,14 gr) * 13,6 litra = 80,97 groszy

  • 36 stopni (1/3 ciepłej wody i 2/3 zimnej wody)

Ciepła woda (2,48 gr) * 13,6 litra + Zimna woda (1,14 gr) * 26,4 litra = 63,81 groszy

O 2 stopnie niższa temperatura wody to oszczędność 17,16 groszy na jednym prysznicu. Jeśli pomnożymy to przez 1,5 (tyle, ile zakładaliśmy, że dziennie korzysta z prysznica 1 osoba) a następnie przez 365 dni, to okazuje się, że w skali roku otrzymujemy oszczędność na poziomie około 93,95 zł.

A jest to tylko wariant oszczędny! Przy mniej gospodarnym zużyciu wody, ta różnica byłaby znacznie większa.

Jakie korzyści daje niższa temperatura wody?

Przede wszystkim takie, że kąpiele są krótsze, a dodatkowo hartujemy swój organizm, dzięki czemu powinniśmy rzadziej chorować 🙂 A jak wiemy lekarstwa nie są tanie. Ale ten świat oszczędzania jest mały 🙂

A mówiąc serio, przede wszystkim skupiłbym się na poszukiwaniu oszczędności ze zużyciem wody poprzez skrócenie czasu kąpieli. Zimną wodę zostawmy dla morsów, kochających lodowate kąpiele 🙂 

Kalkulator zużycia wody – policz to sam

Na koniec przygotowałem jeszcze dla Ciebie małą niespodziankę. Kalkulator zużycia wody, który znajdziesz w arkuszu Excela do dzisiejszego artykułu, pozwalający błyskawicznie oszacować łączny koszt zużycia wody w Twoim gospodarstwie. Oczywiście jest to mocno uproszczony kalkulator, ale mam nadzieję, że pozwoli Ci on przynajmniej zorientować się ile Cię to wszystko kosztuje.

Wystarczy, że odpowiesz na 3 poniższe pytania w kalkulatorze, a uzyskasz łączny koszt zużycia wody. Zajmie Ci to tylko 2 minuty, dobrej zabawy! 🙂 

  • Ile osób jest w Twoim gospodarstwie
  • Ile razy dziennie korzystacie z prysznica?
  • Ile razy dziennie korzystacie z wanny?

Jako przykład spójrzmy na moją sytuację, czyli 2 osób korzystających tylko z prysznica. Czemu przy pytaniu „ile razy dziennie korzystacie z prysznica?” podałem wartość 1,5? Chciałem urealnić ten wynik. Jak już wspomniałem często zdarza się, że wieczorem wezmę prysznic po siłowni czy po prostu nie każdego dnia jestem w domu. Gdybym wpisał 2 razy dziennie, to końcowe wyniki byłyby przekłamane.

Kalkulator zużycia wody

Tadam, od razu dostaję gotowy wynik dla dwóch wariantów. Nasz koszt to 911,70 zł rocznie dla wariantu oszczędnego. Szybko licząc różnicę, widzę ile potencjalnie oszczędzamy, czyli 1 367,54 zł. Nie warto rozsądniej gospodarować wodą i mieć taką sumę dodatkowych pieniędzy na koniec roku?

A Wy jakie wyniki otrzymujecie? Podzielcie się nimi proszę! A może bez liczenia jesteście w stanie podać swoje szacunki? Porównajcie to potem z kalkulatorem 🙂 

Ufff, to wszystko na dziś. Mam nadzieję, że w pełni udało mi się wyczerpać temat kosztów zużycia wody dla wanny i prysznica. Wiem, ze było dziś sporo obliczeń. Jeśli nie daliście rady „skonsumować” artykułu na raz, to zachęcam podejść do niego drugi raz.

To co, od dziś rozsądniej zarządzamy kurkiem wody? Mam nadzieję, że obliczenia będą dla Was natchnieniem by wdrożyć plan naprawczy dla zużycia wody w Waszych domach.

Wiem, że się powtarzam, ale jeśli podobał Ci się dzisiejszy artykuł, to proszę podziel się nim ze swoimi znajomymi oraz polub profil bloga Oszczędzanie na etacie na Facebooku. Będę za to bardzo wdzięczny! Bardzo zależy mi na promowaniu idei oszczędzania pieniędzy i dbaniu o finanse osobiste.

A, i zanim wdrożysz w życie oszczędne kąpiele to ostatni raz możesz zgrzeszyć 🙂 Należy Ci się to! Tylko z umiarem, bez wariantu na bogato jak mój znajomy 🙂 

Do usłyszenia!

 

Aktualizacja:

Na koniec jeszcze czas trwania mojego dzisiejszego wieczornego prysznica 🙂 

mój czas kąpieli

 

 

 

 

 

 

 

(Visited 789 times, 1 visits today)

13 KOMENTARZY

  1. Fajny wpis. Ja osobiście wybieram prysznic – ale to akurat już nawet nie względu na oszczędności, chociaż przyznam, że fajnie byłoby też mieć wannę, żeby się zrelaksować od czasu do czasu.

    • Cześć Adamie! 🙂

      Ja też jestem zwolennikiem prysznica, ze względu, że kąpiel jest ekspresowa i po prostu jest dla mnie dużo wygodniejszy. Jak już wspomniałem we wpisie, jestem miłośnikiem prysznica z deszczownicą. Takie rozwiązanie jest dla mnie najbardziej komfortowe 🙂

      Podobnie jak Ty Adamie odnośnie relaksowania się w wannie, myśleliśmy z bratem parę lat temu przed remontem łazienki. Zdecydowaliśmy się więc na opcję 2 w 1, czyli wanna + deszczownica. I co się okazało? Poza testami gabarytów wanny po remoncie łazienki, wcale z niej nie korzystamy 🙂 W domu 2 lata już nie byłem w wannie i wcale za nią nie tęsknię 🙂

      Jako ciekawostka dodam, że jak jestem u rodziców mojej dziewczyny , którzy mają i wannę i prysznic to jako jedyny biegam na dół do drugiej łazienki by korzystać z prysznica 🙂 Dla mnie musi być prysznic i koniec kropka! Pozdrawiam 🙂

  2. Można zamontować perlator 🙂 Perlator – rodzaj nakładki (sitka) w kształcie pierścienia, którą montuje się na końcu wylewki, kranu, prysznica, itp. zwiększający optycznie strumień wody poprzez znaczne jej napowietrzenie. Zużycie wody się zmniejsza. Pozdrawiam !

    • Cześć Marcin! 🙂

      Pisałem o perlatorze we wskazówkach jak oszczędzać na wodzie, musiało Ci to umknąć, ale dziękuję bardzo za komentarz! 😉

      Kupując perlator należy zwrócić uwagę czy wybieramy ten tradycyjny (oszczędzający 10-15% zużycia wody), a dedykowany do oszczędzania wody (zmniejszający nawet do 40-50 % jej przepływ). Sam jestem ciekaw po jakim czasie zakup tego drugiego się zwraca, może ktoś kto posiada taki perlator się wypowie 🙂 ?

      Pozdrawiam i miłego dnia 🙂

      • No ja mam zamontowany w kuchni perlator w którym regulujesz strumien wody. Pod prysznicem również mam perlator chyba 6L na min. W łazience mam perlator właśnie zmniejszający zużycie na 50%. O Oszczędnościach będę mógł napisać w marcu dopiero 🙂 Pozdrawiam !

        • Super Marcin, trzymam kciuki by inwestycja szybko się zwróciła 🙂 A na pewno się zwróci! My mamy w całym mieszkaniu te tradycyjne perlatory, oprócz prysznica, ale rozważę czy po nowym roku tego nie zmienić 🙂

          Jeśli nie miałbyś nic przeciwko i będziesz pamiętał, to proszę daj nam znać w marcu ile dokładnie udało się zaoszczędzić! Z góry dziękuję! 😉

  3. Wniosek – można mega kasę zaoszczędzić kąpiąc się tylko raz w tygodniu 😉
    Niestety czasem przerzucenie się na prysznic nie jest tak banalne, bo w mieszkaniu tylko wanna. Pytanie wtedy jak się jej używa

    • Można i całkowicie zrezygnować z kąpieli, ale na szczęście ja takich absurdalnych metod nigdy nikomu nie będę polecał 😉 Nie lubię gdy ktoś dziaduje, a dużo osób często myli właśnie oszczędzanie z dziadowaniem i byciem sknerą 🙂

      Racja, na pewno wtedy nie opłaca się przerabiać instalacji w łazience i kupować prysznic, bo to by się zwracało wiele lat, a po prostu robić szybkie prysznice w wannie gdy szukamy oszczędności 🙂

  4. Fajny wpis. Bardzo doceniam fakt, że za każdym razem przedstawiasz nam dokładne wyliczenia. Można powiedzieć, że nas z tego wyręczasz 😀 Zawsze używam prysznica. Przede wszystkim z wygody. O wiele bardziej wolę taką formę mycia się. Nigdy nie myślałem, jak na tym oszczędzić. Jednak patrząc na twoje rady, okazuje się, że nieświadomie stosowałem się do większości z nich. Od dziś jednak zacznę używać deszczownice, która nie była chyba nigdy włączana przeze mnie 🙂
    Pozdrawiam

    • Dziękuję Artur 🙂

      Przygotowanie dokładnych wyliczeń to najżmudniejsza praca, ale wydaje mi się, że bez niej ciężko byłoby o pełną wiarygodność! 🙂

      Ja jeszcze jak mieszkałem z bratem miałem rozwiązanie wanna + prysznic w formie deszczownicy. Teraz po przeprowadzce mam kabinę prysznicową (słuchawka prysznicowa + deszczownica) i dla mnie to najlepsze rozwiązanie 🙂 Jedynym problemem jaki widzę to sytuacja gdy pojawią się dzieci. Wtedy faktycznie wanna jest nieoceniona 🙂 Więc zobaczymy jak to będzie.

      Super Artur, jeśli nieświadomie oszczędzałeś do tej pory, to znaczy, że miałeś po prostu dobre nawyki 😉
      Mam znajomego, który również jak Ty ma deszczownicę i jej nigdy nie użył. Jak się go spytałem czemu, to powiedział mi, że zawsze był przyzwyczajony do używania słuchawki prysznicowej, a dziewczyna chciała deszczownicę. To pokazuje siłę nawyków, że nawet jak coś mamy pod ręką, to niektórym ciężko się przestawić 😉

      Pozdrawiam!

  5. ja sobie nie wyobrażam sytuacji, w której miałabym nie mieć wanny 🙁 żyłam tak przez jakiś czas i wanny mi brakuje niezwykle, więc nie ma opcji zupełnie na prysznic – gdybym miała miejsce na obie rzeczy, to okej – wtedy mogłabym ograniczyć wannę do minimum, ale wciąż ja mieć. na tę chwilę pozostaje jednak oszczędzać na czymś innym 🙂
    świetny tekst swoją drogą 🙂

    • Hej Magda! 🙂
      Dzięki za komentarz i miłe słowa! 🙂

      Niestety nie ma idealnego rozwiązania dla każdego. Według mnie wanna + deszczownica jest najlepszym kompromisem. Chociaż ja jestem zdania, że w samej kabinie prysznicowej jest ciut więcej miejsca i szybciej się wykąpie, czyli mniej zużyję wody 😉 Oczywiście mówię o warunkach w bloku i standardowych rozmiarach wanien i kabin. Osoby mieszkające w domkach jednorodzinnych przypuszczam, że nie znają tych problemów i nie muszą stawać przed takimi dylematami 😉 Pozdrawiam!

  6. Jestem zdecydowaną fanką prysznica na co dzień i wanny od święta. Myślę, że nie powinniśmy popadać w skrajności – w żadnej kwestii, w kwestii oszczędzania tym bardziej (co mi po tym, że na „starość” będę miała kasy jak lodu, skoro do tego czasu zdążę zgorzknieć i nic mnie nie będzie cieszyć? 😉 ). Cieszy mnie zaś, że Ty również na stronie bloga w tej skrajności nie popadasz, jedynie pokazujesz wszystkie możliwości, wspierasz obliczeniami (które najbardziej przemawiają do czytelnika) i, co najważniejsze, nie oceniasz – jeśli ktoś bierze prysznic dłużej niż te 4 minuty 😉 Bo u mnie na taki krótki prysznic nie ma opcji (i podejrzewam, że u wielu kobiet 😉 ). Niestety wanny w mieszkaniu nie posiadam, chociaż mi się marzy – tyle, że i tak na co dzień wolę szybszy prysznic. W wannie mycie włosów (zwłaszcza długich) to jakaś porażka! 😉

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz:
Proszę wprowadź swoje imię: