Raport finansowy styczeń 2018

20

Witajcie w pierwszym raporcie finansowym w 2018 roku! 🙂 Cały styczeń towarzyszyła mi delikatna adrenalina gdy myślałem o tym wpisie. A tak naprawdę nie o samym wpisie a o styczniowych finansach? Dlaczego? Mówi się, że jaki sylwester taki cały rok. Tak samo niektórzy mówią, że jaki styczeń, taki cały rok, a więc nie chciałem dać plamy z punktu finansowego w styczniu. Inni jeszcze mówią by nie wchodzić z długami w nowy rok (żeby to było takie proste?), dlatego nie chciałem zakończyć pierwszego miesiąca na minusie! Zwłaszcza, że coraz więcej osób zagląda na bloga, patrzy mi na ręce i (w co głęboko wierzę) trzyma kciuki za moje poczynania finansowe 😉 Za co Wam oczywiście dziękuję!

Jeśli nie czytałeś mojego podsumowania finansowego za 2017 rok, to serdecznie zachęcam by w wolnej chwili rzucić na nie okiem. Ci, którzy już mają lekturę tego wpisu za sobą, mam nadzieję, że pamiętają jaki założyłem sobie cel finansowy na 2018 rok. Dla przypomnienia w pierwszej kolejności chciałem utrzymać poziom oszczędności (a może nawet zwiększyć) w tym roku. Po drugie, bardzo chciałbym zwiększyć przychody z dochodów pasywnych. Głównie poprzez inwestowanie w nieruchomości o czym za kilka tygodni będę pisał na blogu. Na razie w tej kwestii nie mam żadnych przełomowych informacji, a za nieco ponad tydzień minie już 16% tego roku 😉 Czas ucieka, ale pośpiech nie jest dobrym doradcą, dlatego na spokojnie do tego wszystkiego podchodzę. Cel to zakup mieszkania, obiecuję, że jak tylko coś się „ruszy” w tym temacie, to podzielę się tym z Wami!

Okej, przejdźmy już do raportu! Na początku krótka wzmianka dla tych co nie śledzą na bieżąco, co się pozmieniało 🙂 

Uwaga!

Od stycznia 2018 roku przeprowadziłem się z moją dziewczyną do mieszkania zakupionego w sierpniu 2017 roku (remont trwał kilka miesięcy). Mieszkanie jest w tym samym bloku, w którym do tej pory mieszkałem z moim bratem, więc wszystkie stawki zużycia mediów pozostają na niezmienionym poziome (poza zużyciem 🙂 ). Więcej szczegółów poniżej!

Prezentowane tu przychody i wydatki oraz zużycie mediów, to koszty życia 2-osobowej rodziny mieszkającej w bloku w Warszawie. Nie ponosimy kosztów za najem mieszkania. Dodatkowo posiadam z bratem mieszkanie na wynajem (mieszkanie wynajęte od lutego 2015 roku, łączne przychody z tego tytułu na dzień dzisiejszy to 81 000 PLN). Na chwilę obecną mam z bratem 1 kredyt hipoteczny (na 25 lat, raty malejące), który wzięliśmy w sierpniu 2017 roku na zakup kolejnego mieszkania, do którego przeprowadziłem z moją dziewczyną. Pozostała kwota do spłaty to ok. 217,5 tys. PLN.

Będziemy starali się wydawać mniej niż zarabiamy, dzięki czemu regularnie będziemy powiększać nasze oszczędności (poza miesiącami, gdzie ponosimy większe wydatki takie jak wakacje itd.).

 

W skrócie mówiąc, od stycznia raporty finansowe oraz zużycie mediów będą dotyczyć nowego gospodarstwa domowego, w którym mieszkam z moją dziewczyną. Świnka skarbonka już jest, więc wierzę, że moc oszczędności będzie z nami 😉 

świnka skarbonka na zbieranie drobnych

 

Dlaczego dzielę się z Wami swoimi finansami?

Przyznam szczerze, że nie była to łatwa decyzja, ale wydaje mi się, że słuszna. Dlaczego? Wyjaśnienie znajduje się w kilku poniższych punktach:

  • Transparentność – jestem przekonany i głęboko wierzę, że nic nie przekonuje tak jak konkretne cyferki na przykładzie danej osoby bądź rodziny. Poprzez publikowanie wszystkich naszych dochodów i wydatków możesz poznać moje prawdziwe koszty życia od podszewki. Mając pełen wgląd w moje finanse być może pojawią się sugestie z Waszej strony jak lepiej nimi zarządzać?
  • Moje działanie będzie pozytywnym bodźcem dla Ciebie – wierzę, że śledząc moje finanse uda mi się Ciebie zmotywować do regularnej analizy swoich własnych wydatków. Każdy czasami potrzebuje bodźca by rozpocząć działanie, więc mam nadzieję, że tak się stanie.
  • Będąc na świeczniku ze swoimi finansami czuję się zmotywowany do jeszcze większej optymalizacji i redukcji wydatków – zastanawiasz się o co chodzi? Comiesięczne zestawienia traktuję jako rozgrywkę, w której z każdym kolejnym bojem (miesiącem) staram się poprawić swój wynik. Oczywiście chcę pozostać racjonalny, to znaczy żyć na normalnym poziomie bez skrajnego zbijania wydatków żyjąc o „chlebie i wodzie”.

 

Styczeń – co się wydarzyło?

Z punktu finansowego styczeń dał nam w kość. Tak jak już wspominałem w poprzednich wpisach, głównie z powodu nagromadzenia się wydatków dotyczących samochodu. Jest to miesiąc, w którym wypada przegląd roczny w ASO oraz przedłużenie ubezpieczenia. Ironią losu jest, że dopiero co pisałem Wam o kosztach eksploatacji samochodu, wiec może sam powinienem wziąć sobie tamte rady do serca? A najlepiej to pozbyć się samochodu! Nie, tego nie zrobię. Na razie uczę się żyć bez telewizora. Chociaż samochód zostawię sobie na osłodę 😉

Okej, wystarczy tych żartów, przejdźmy do analizy naszych styczniowych finansów!

 

POBIERZ: Raport finansowy styczeń 2018

 

Przychody

Lista przychodów w styczniu jest dość krótka. W zasadzie nic zaskakującego tutaj nie znajdziecie, a tylko to do czego się przyzwyczailiście w poprzednich miesiącach. Jak zwykle dominującą pozycją są nasze wynagrodzenia. Nie ukrywam, w styczniu były one znakomite i raczej ciężko będzie się do nich zbliżyć w następnych miesiącach. Spodziewam się wartości o kilkadziesiąt procent niższych 🙂 Drugą pozycję stanowi wynajem mieszkania, tym razem podaję tylko swoją część, skoro już jestem na swoim i nie mieszkam z bratem 🙂 Ostatnia pozycja to premia z moneyback w kwocie 125 zł 🙂

przychody styczeń 2018
Suma przychodów w styczniu wyniosła 13 550 zł. Przejdźmy teraz do tej mniej przyjemnej części, czyli to co uciekało z naszych portfeli!

Wydatki

Zacznijmy od kategorii w której pozmieniało się najwięcej w stosunku do poprzednich raportów finansowych, a więc rachunki domowe / koszty. Ze względu na przeprowadzkę część kosztów albo mi odeszła albo dzielimy się z bratem po połowie. A więc żeby było to dla Was klarowne, poniżej wyjaśnienie:

  • Czynsz 1 mieszkania (w którym mieszkałem do tej pory z bratem, a teraz pokrywa je brat) – 0 zł,
  • Czynsz 2 mieszkania (do którego przeprowadziłem się z dziewczyną, więc opłaty są na naszych barkach. Czynsz wzrósł do 424 zł, ponieważ zgłosiliśmy do spółdzielni drugą osobę),
  • Czynsz wynajmowanego mieszkania – tutaj sytuacja jest oczywista, połowę kwoty pokrywam ja, połowę brat,
  • Prąd – każdy z nas płaci za swoje mieszkanie, a za wynajmowane mieszkanie opłaty na za prąd dzielimy po połowie.

wydatki rachunki domowe styczeń 2018

Wciąż zastanawiamy się nad sensem kupna telewizora, skoro tak naprawdę nie mamy prawie w ogóle czasu go oglądać. Dzięki takiej decyzji zostaje nam kilkadziesiąt złotych miesięcznie w kieszeni. I przyznam szczerze, że wcale nie tęsknimy za telewizorem 😉

Poniżej następna kategoria wydatków, w której sporo wydarzyło się w styczniu. Chodzi o raty / ubezpieczenia / podatki. Rata kredytu hipotecznego również została podzielona przez 2, przez co w tej sytuacji jest dużo mniejszym obciążeniem dla nowego budżetu 🙂 Ale tak jak mówiłem wierzę, że w tym roku uda nam się nabyć kolejną nieruchomość, którą będę finansował kredytem hipotecznym, więc znowu wartość tej pozycji pójdzie w górę 😉

raty ubezpieczenia podatki styczeń 2018

Sporym wydatkiem jednorazowym było ubezpieczenie samochodu, które wyniosło mnie 1 938 zł. Niestety przyjemność posiadania samochodu do tanich nie należy, o czym pisałem ostatnio we wpisie o kosztach eksploatacji samochodu. Tam też pokazywałem ile udało mi się zaoszczędzić mądrze wybierając ubezpieczenie 😉 

Jako ciekawostka dodam, że w styczniu byłem na warsztacie z inwestowania w nieruchomości. Tematem przewodnim było „jak zbudować zdolność kredytową i kupić nieruchomość w 2018 r.” Warsztat prowadził Wojciech Gil, którego bloga i kanał na YouTube bardzo polecam. Mnóstwo bardzo przydatnej wiedzy jeśli ktoś chce zacząć inwestować w nieruchomości. Ja na szkolenie poszedłem głównie by poznać innych inwestorów i samego Wojtka, co mi się udało. I jeśli czyta ten wpis to bardzo serdecznie go pozdrawiam 🙂 

Poniżej pozostała lista wydatków, które miały miejsce w styczniu:

lista wydatków styczeń 2018

Z większych wydatków jakie wystąpiły to wspomniany przegląd samochodu i zakupy w IKEI do nowego mieszkania (akcesoria, pojemniki, poduszki itd.). Na szczęście nie poszliśmy z torbami, a postanowiliśmy, że systematycznie będziemy dokupywać rzeczy w kolejnych miesiącach. Ale prawdę mówiąc większość już mamy 🙂 

Możecie się zastanawiać czemu tak często chodzimy do kina (prawie w każdym miesiącu) i jak udaje się nam tak tanio kupować bilety? Odpowiedź jest na poniższym zdjęciu 🙂 

kinowe czwartki z bueno

Słyszeliście kiedyś o akcji Bueonoczwartki w Multikinie? Każde 3 opakowania = 1 bilet do kina za 12 zł. I nie, nie wydajemy kroci na batoniki tylko po to by zaoszczędzić na biletach do kina, bo to byłaby największa głupota! Więc nie róbcie tego nigdy! Jeśli znasz inne triki, dzięki którym można oszczędzić parę złotych, proszę podziel się tutaj z nami 🙂 

U nas częściowo zadziałała inna strategia. We wpisie proste sposoby jak systematycznie oszczędzać pieniądze pisałem, że nie warto być anonimowym ciułaczem 🙂 I tak się składa, że kilka z powyższych opakowań po batonikach dostaliśmy od naszej rodziny. Wiedzą, że korzystamy z tej promocji, a sami akurat nie wybierali się do kina. Chociaż zawsze im powtarzamy by celowo z myślą o nas ich nie kupowali, to i tak zawsze chociaż jedno opakowanie trafi w nasze ręce. Chociażby dlatego nie warto być anonimowym ciułaczem 😉 

 

Podsumowanie miesiąca

Jeśli jeszcze nie policzyliście sobie tego w głowie, to styczeń udało nam się zakończyć z oszczędnościami w wysokości 4 690,17 zł. Bardzo bałem się tego miesiąca, a zakończył się nadspodziewanie dobrze! Może po części dzięki ekstra motywacji, którą mieliśmy z moją dziewczyną, że nie wypadałoby zacząć ze słabym wynikiem?  Jeśli uważnie analizowaliście pełną listę wydatków, to na przykład widzicie, że postanowiliśmy do minimum ograniczyć wydatki na mieście. Dużo tego nigdy nie było, ale zawsze trochę dodatkowych oszczędności.

Podsumowując delikatnie się stresowaliśmy, ale jak widać całkowicie niepotrzebnie. Już w ostatnim tygodniu stycznia analizując na bieżąco wyniki wiedzieliśmy, że powinno być dobrze. Powiem krótko, oby tak dalej! 

Poniżej wykres w pełni prezentujący nasze finanse za styczeń 2018 roku!

podsumowanie miesiąca styczeń 2018

KOSZT MEDIÓW

Jesteście ciekawi jak wyglądał ten aspekt? Czy dużo się zmieniło? Rozczaruję Was, żadnej rewolucji tutaj nie ma. Jesteśmy nieco oszczędniejsi niż to było z bratem, o czym możecie przekonać się poniżej 🙂 

Jak już wspomniałem przeprowadziliśmy się niedaleko, bo jedynie kilka klatek dalej w tym samym bloku. Co oznacza, że wszystkie stawki za media są na tym samym, niezmienionym poziomie. Z czego bardzo się cieszę, bo są one dość korzystne. Zwłaszcza te ryczałtowe 🙂

Łączne wydatki za media w styczniu wyniosły 335,21 zł.

zużycie mediów styczeń 2018Czego nauczył mnie (nas) styczeń?

Dochodzę do wniosku, że będziemy musieli dokupić drugą świnkę skarbonkę. Jedna zaraz się zapełni 😉 A będąc poważnym, to naprawdę cieszymy się, że udało nam się dobrze zacząć nowy rok. Tak jak już pisałem w raporcie grudniowym, towarzyszy nam ogromna motywacja do oszczędzania. I to chyba ona głównie pomaga nam uzyskiwać takie wyniki. Biorąc pod uwagę, że na ten rok planujemy kolejną inwestycję w mieszkanie pod wynajem. Musimy odłożyć parę złotych na wkład własny i pamiętajcie, że mam jeszcze sporą pożyczkę do oddania o której pisałem w raporcie rocznym.

Jak widzicie wcale aż tak dużo nie zmieniło się w moich finansach po przeprowadzce. Tak naprawdę drobna kosmetyka. Może ktoś powiedzieć, czy nawet zarzucić, że ja i moje finanse są nudne. Ja odpowiem, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Mnie moje podejście do finansów, dzielenie się z Wami swoimi wynikami, a przede wszystkim żelazna dyscyplina finansowa bardzo nakręcają. A jak ktoś wnikliwie przeanalizuje wszystkie liczby, to może okazać się, że wcale aż tak mało nie wydajemy i nie jesteśmy osobami skrajnie oszczędzającymi. A Wy jak to widzicie 😉 ?

A jak u Was zaczął się nowy rok? Mam nadzieję, że jesteście na drodze gromadzenia oszczędności i zapewniania sobie bezpieczeństwa finansowego. Nawet jeśli trafił się trudniejszy miesiąc, to nie przejmujcie się, bo jak dobrze wiemy finansami należy zarządzać długoterminowo. U nas gdyby nie lepsze wynagrodzenia z etatów, to prawdopodobnie zakończyłby się w okolicach 0, albo nawet na minusie.

Na koniec mam do Ciebie prośbę. Jeśli jeszcze nie zasubskrybowałeś mojego newslettera, a jednocześnie czujesz, że lektura moich artykułów coś Ci daje, to bardzo Cię proszę byś to uczynił. Będę Ci także zobowiązany za każdy Twój komentarz oraz Twoje “Lubię to”. Pomóż mi proszę szerzyć informację o tym blogu i będzie mi niezmiernie miło jeśli przekażesz jego adres wszystkim Twoim znajomym 🙂

Z góry bardzo Ci za to dziękuję 🙂 

PS. Dziś też się wybieramy do kina 😉

kino potwierdzenie

 

 

 

 

 

 

 

Podobne artykuły:

(Visited 1 611 times, 1 visits today)

20 KOMENTARZY

  1. Fajne to zestawienie i postanowienie bycia na plus już od stycznia 😉 u mnie odwrotnie – styczeń był chaotyczny finansowo, pogłębiały się moje długi, ale luty jest bardziej obiecujący. Nadal na minusie i to sporym, ale spisuje wydatki, mam nową aplikacje i wiem już na co uciekają mi niepotrzebnie pieniądze także powoli konstruuje cele finansowe na marzec 🙂
    Co do telewizora to wydaje mi się zbędnym elementem domu w dobie komputerów, dostępu do ipli, netflixa, tvn Player, vod tv o innych 🙂
    Chociaż miss ferreira ma w swoim garażu kino i takie coś mogloby mnie przekonać 😀 ale telewizor sam w sobie nie bardzo.
    Jak się mieszka razem z dziewczyna pod jednym dachem? Dogadujecie się czy może trudne początki życia razem? 🙂

    • Dzięki Askadasuna 🙂

      To prawda, większość wartościowych treści jest w internecie. Jedynie czego może brakować to od czasu do czasu jakiś oficjalnych wydarzeń czy np. imprez sportowych, które są nadawane tylko telewizji. Ale zawsze jak coś można wprosić się do brata, skoro jest tak blisko 😉

      A co do wspólnego mieszkania, to dziękuję, mieszka się super. Długo się znamy, więc dla nas to było coś spodziewanego, kolejny etap, a nie jakaś ogromna rewolucja 🙂 Taka mała dygresja, ostatnio usłyszałem, że jak z kimś się wytrzyma rok pod jednym dachem, zwłaszcza w małym mieszkaniu np. kawalerce, to powinno być dobrze 😉

  2. Niezły wynik! Pochwalam też pomysłowość z kinem. Zastanawiam się tylko czy jeżeli ktoś nie je słodyczy i musi kupić batonik, to czy jest to w ogóle opłacalne? Kupić batonik, którego się nie lubi?

    • Dzięki Azdamus! 🙂

      Dlatego właśnie ostrzegłem we wpisie by nie robić czegoś co może dać pozorne oszczędności 🙂 Tak czasem się zdarza, że biorąc udział w programie lojalnościowym, za wszelką cenę coś kupujemy na wyrost albo czego nie potrzebujemy, tylko po to by uzbierać punkty na przykład na darmową patelnię. Nie o to chodzi, bo de facto wtedy może się okazać, że wcale nie oszczędziliśmy 🙂

      My też nie kupujemy batoników za wszelką cenę, a zazwyczaj przy okazji jak mamy ochotę na coś słodkiego. Czy tak jak pisałem dostaniemy je od rodziny bądź znajomych. Jeśli ktoś akurat nie lubi konkretnego batonika, to można spytać się kogoś ze znajomych, kto kupuje słodycze, albo wymieniać się na słodycze, czy nawet w ostateczności przeliczyć takie rozwiązanie. Kupujemy batoniki gdy ich nie lubimy, a możemy komuś odsprzedać 30% taniej. Wtedy i druga osoba wychodzi na plus, a nam się to opłaci kupując bilety do kina taniej niż normalnie. Sytuacja WIN – WIN 🙂

      W oszczędzaniu nie ma ograniczeń, wszystko kwestia pomysłowości. Wiem, że niektórzy nie działają w taki sposób, bo boją się co inni o nas pomyślą. A to żaden wstyd oszczędzać, ja bym tym bardziej u kogoś docenił kreatywność w działaniu 🙂 Pozdrawiam!

  3. zalecam poznanie jeszcze kilku dziewczyn oczywiscie nie w tym samym miescie i to rozwiazuje wszelkie problemy finansowe i wtedy nie musimy oddwac sie pracy lecz zyc tak jak to robia na przyklad malpy naczelne warto nasladowac

    • Panie Andrzeju, nie rozumiem komentarza i co on ma na myśli?

      Ja wychodzę z założenia i będę to powtarzał każdemu, że ciężką pracą i odpowiednim podejściem do finansów każdy może zapewnić sobie bezpieczeństwo finansowe. Każdy ma inną sytuację, łatwiejszą, trudniejszą, ale niestety takie jest życie, po prostu trzeba ciężko pracować.

      I proszę o szacunek i kulturę w komentarzach ze względu, że czytają to inne osoby. Dlatego następnym razem będę zmuszony zablokować obraźliwy komentarz.

  4. Trzeba przyznać, że masz dość wysokie miesięczne przychody i hmm … dużo wyższe średnie wydatki niż przeciętny Kowalski 🙂
    Nie mniej jednak raport zrobiony super!
    Ja na swoim blogu mam trochę bardziej „przyziemne” miesięczne wydatki i metody na oszczędzanie 🙂
    Pozdrawiam
    Bartek

    • Cześć Bartek 🙂
      To prawda, dlatego przed rozpoczęciem blogowania miałem spory dylemat czy publikować te wszystkie dane. Wygrało, że chce być w pełni autentyczny i transparentny, dlatego dzielę się raportami finansowymi 🙂

      Ja zawsze powtarzam, że nie jest ważne ile zarabiamy, a ile pieniędzy zatrzymujemy 🙂

      Powodzenia w blogowaniu, widzę, że macie wiele fajnych pomysłów na oszczędzanie z życia wziętych. Super, takie rady są najlepsze, będę zaglądał 😉 Pozdrawiam!

  5. Cześć Michał!
    Czekałam na to zestawienie! Dzięki! Na blogach finansowych to moje ulubione wpisy, bo pozwalają mi na rzeczywiste odniesienie do mojej sytuacji. I na przykład – dochody etatowe imponujące, jestem ciekawa jak będą się ksztaltowac w kolejnych miesiącach. I „uspokoiłeś” mnie waszymi wydatkami na jedzenie. U nas (również para) w styczniu to było 1200 zł na jedzenie i chemię (robiąc raz w tygodniu duże zakupy nie chce mi się rozdzielać paragonu) i wydawało mi się, że to bardzo dużo, jeżeli porównamy się z wydatkami np. Oszczednickiej. 😉
    Pozdrawiam!

    • Hej Justyna 🙂

      Domyślam się, bo sam bardzo lubię analizować takie właśnie zestawienia 🙂

      I tak jak napisałaś Oszczędnicka jest mistrzynią w utrzymywaniu wydatków na niskim poziomie. Nie wiem jak ona to robi! 🙂 Ale jak widać na jej przykładzie da się!

      Ja też robię raz w tygodniu większe zakupy, zazwyczaj w Lidlu. A tak na bieżąco kupujemy tak naprawdę pieczywo, wędliny, sery, jakieś serki itd. Nie lubimy tych paczkowanych, które są w dyskontach, zdecydowanie wolimy krojone wędliny i sery 🙂
      Nas teściowa też zaopatrza w jedzenie, za co jesteśmy jej bardzo wdzięczni. Bo na pewno parę groszy dzięki temu zostaje Nam w kieszeni. A widać to na przykładzie spadków wydatków na jedzenie od momentu przeprowadzki. Z bratem trochę więcej wydawaliśmy 🙂 Pozdrawiam!

    • Karol, uzasadnienie dlaczego dzielę się swoimi dochodami i wydatkami możesz znaleźć w każdym raporcie finansowym 🙂
      To nie są tylko moje przychody a całego gospodarstwa domowego. Proszę dokładnie przestudiować raport, na wiele pytań można znaleźć odpowiedź bezpośrednio w artykule 😉 Pozdrawiam!

  6. Bardzo fajny blog ! Co prawda jestem na samym początku oszczędzania, więc potrzebuje wszelakiej motywacji i chyba znalazłam następną…:) Zostaje na dłużej. Powodzenia Nam życzę !

    • Dziękuję Aniu za miłe słowo 😉
      Mnie przeogromnie cieszy jak czytam i widzę, że coraz więcej osób decyduje się na oszczędzanie i dbanie o finanse osobiste. Oczywiście chodzi o mądre oszczędzanie, a nie popadanie w skrajności i dziadowanie 🙂

      Super, trzymam kciuki i obiecuję, że regularnie będę Cię motywował do oszczędzania! 🙂 Będzie dobrze!

  7. Bardzo sie ciesze,ze stawiasz na ”przezroczystosc”. Nie ma to jednak jak przyklad REALNY. Super zarobiacie w stolicy. Ogromne gratulacje. I fajnie,ze inwestujecie w nieruchomosci. Ja mieszkam w Bialymstoku i podobnie jak Wy zamierzam kupic z mezem swoje pierwsze mieszkanie. Myslimy o takim mniejszym trzypokojowym mieszkanku w fajnej lokalizacji. Niestety u nas zarobki ksztaltuja sie na troche innym poziomie ( mieszkamy w Bialymstoku) i na reke mamy okolo 5000,ale mysle,ze czytjac Twojego bloga nauczymy sie zyc oszczednie, i w kieszeni zostanie nam conajmniej 2000zl. Marzy nam sie zaczecie przygody z inwestowaniem w nieruchomosci. Nasze pierwsze mieszkanie chcemy kupic za gotowke ( maz jest przeciwnikiem kredytow). Jednak co do nastepnych inwestycji to myslimy o czyms co mozna by nazawac -50% na 50%, czyli chcielibysmy miec 50% gotowki i pisilkowac sie kredytem. Ciekawa jestem jak beda wygladaly Wasze dalsze inwestycje w mieszkanie, mieszkania. Macie super zdolnosc kredytowa i nie macie dzieci ( my mamy 9 letnia coreczke,mamy 32 lata). A ta swinka skarbonka- moja corcia ma taka sama. I tu pojawia sie najwiekszy problem, jesli chodzi o finanse, o tyle o ile my jestesmy dosc oszczedni ( choc jak patrze na Wasze wydatki to u nas jakies 400-500 zlotych idzie na jedzenie i imprezy na miescie) to nie mam zupelnie pomyslu jak nauczyc dziecko oszczednosci , i takiego nie wydawania na ”glupoty”…..

    • Zgadzam się odnośnie zarobków, jest w tym nieco szczęścia, ale naprawdę nie mamy co narzekać. Chociaż tak jak wspomniałem, w styczniu nasze wynagrodzenia były rekordowo wysokie i nie spodziewam się by w najbliższej przyszłości byśmy się zbliżyli do tego wyniku. Raczej będzie to około 30% mniej, więc nie ma co ukrywać, że był to dobry miesiąc do zaoszczędzenia paru groszy 😉

      5000 zł na rękę w Waszym przypadku bez żadnych zobowiązań w postaci kredytu hipotecznego to naprawdę dobry wynik. Wydaje mi się, że przy dobrych nawykach finansowych można oszczędzać około 15-20% tej kwoty, czyli 750 – 1000 zł. Napisałaś, że żyjąc oszczędniej, moglibyście wycisnąć aż 2 000 zł. To byłby rewelacyjny wynik. Ale też nie chciałbym byście czytając mojego bloga doszli do wniosku, że trzeba żyć hiper oszczędnie. Nie, bo ja sam nie prowadzę takiego stylu życia, a więc nie dziaduje i nikogo nie będę do tego zachęcał. Trzeba sobie coś dawać od życia 🙂

      Co do mieszkań na wynajem, to najwięcej na czysto można zarobić kupując większe mieszkanie i wynajmować je na pokoje. Ale przyznam szczerze, że nie orientuje się kompletnie w rynku Białostockim, więc najlepiej poszperać w Internecie czy znaleźć osoby, które znają ten rynek od podszewki. Na Facebooku jest dużo grup, gdzie właściciele mieszkań na wynajem wymieniają się doświadczeniami. Można również zainteresować się Stowarzyszeniem Mieczkanicznik, które zrzesza właścicieli mieszkań na wynajem. Widzę, że też mają osoby odpowiedzialne za Białystok -> tutaj 🙂

      Co do nauczenia dziecka oszczędzania, to może wprowadzić kieszonkowe? Miesięczne albo tygodniowe? I gdy uda się nie przekroczyć planowanego budżetu, a nawet zaoszczędzić pieniądze to wypłacać podwójną nagrodę? Przykładowo dziecko zaoszczędziło 10 zł w danym tygodniu, to jako nagrodę dostaje 20 zł itd. Podałem przykładowe wartości, najlepiej to dopasować do swojej sytuacji i konkretnego budżetu kieszonkowego 🙂 Jak wpadną mi jeszcze inne pomysły, to dam znać.

      Powodzenia z oszczędzaniem i inwestowaniem. I oczywiście zapraszam na bloga 😉

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz:
Proszę wprowadź swoje imię: