Raport finansowy za 1 kwartał 2018 roku

20

Dziś przygotowałem dla Was raport finansowy za 1 kwartał 2018 roku. Dlaczego zmieniłem decyzję by publikować raporty kwartalne, a nie miesięczne? Częściowo już to wyjaśniałem w komentarzach we wpisie Życie bez telewizji, gdzie Justyna zapytała mnie co z podsumowaniem budżetowym lutego 😉 ? I tu miałem dwie odpowiedzi, dobrą i złą 🙂 Ta pierwsza jest taka, że podsumowania wciąż będą na blogu, a właściwie zawsze będą, tutaj nie planuje nic zmienić w tej materii. Natomiast tą złą jest fakt, że będą pojawiały się nieco rzadziej, czyli w formie podsumowań kwartalnych. Uzasadnienie tej decyzji możecie znaleźć poniżej, mam nadzieję, że rzadziej publikowane raporty nie wpłyną na rzadsze odwiedziny bloga 😉

decyzja o raportach kwartalnych

Przy okazji przypominam, że na blogu publikuję roczne podsumowania naszego budżetu domowego i finansów. Możecie je znaleźć w zakładce Moje finanse bądź bezpośrednio we wpisie – raport roczny za 2017 rok.

Uwaga!

Od stycznia 2018 roku przeprowadziłem się z moją dziewczyną do mieszkania zakupionego w sierpniu 2017 roku (remont trwał kilka miesięcy). Mieszkanie jest w tym samym bloku, w którym do tej pory mieszkałem z moim bratem, więc wszystkie stawki zużycia mediów pozostają na niezmienionym poziome (poza zużyciem oczywiście 🙂 ). Więcej szczegółów poniżej!

Prezentowane tu przychody i wydatki oraz zużycie mediów, to koszty życia 2-osobowej rodziny mieszkającej w bloku w Warszawie. Nie ponosimy kosztów za najem mieszkania. Dodatkowo posiadam z bratem mieszkanie na wynajem (mieszkanie wynajęte od lutego 2015 roku). Na chwilę obecną mam z bratem 1 kredyt hipoteczny (na 25 lat, raty malejące), który zaciągnęliśmy w sierpniu 2017 roku na zakup mieszkania, do którego przeprowadziłem się z moją dziewczyną. Pozostała kwota do spłaty to ok. 213,5 tys. PLN.

Staramy się wydawać mniej niż zarabiamy, dzięki czemu regularnie powiększamy nasze oszczędności (poza miesiącami, gdzie ponosimy większe wydatki takie jak wakacje czy wydatki inwestycje np. na zakup mieszkania pod wynajem).

 

I kwartał 2018 roku – co się wydarzyło

Raport styczniowy był już publikowany, dlatego tak naprawdę dziś skupimy się na naszych finansach za luty i marzec oraz podsumujemy cały kwartał. Jeśli pamiętacie styczeń dał nam mocno w kość. Ponieśliśmy wydatki na ubezpieczenie samochodu i przegląd roczny w ASO. Ale czy był to najtrudniejszy miesiąc finansowy z tego kwartału? Zaraz się przekonamy 😉 

Poniżej możecie pobrać plik Excela, w którym znajdziecie nasz raport finansowy za 1 kwartał 2018 roku:

 

POBIERZ: Raport finansowy za 1 kwartał 2018 roku

 

Przychody:

Lista przychodów jak zwykle jest dość krótka. Dominującą pozycję stanowią nasze wynagrodzenia oraz wynajem mieszkania, które wynajmuję z moim bratem od 2015 roku. Jak pamiętacie pod względem zarobków rekordowym miesiącem był styczeń, w którym wyniosły one 12 300 zł. Jak sytuacja prezentowała się w pozostałych miesiącach? W lutym było to 8 100 zł, natomiast w marcu 7 638 zł.

Z innych dodatkowych pozycji, to w marcu uzyskaliśmy przychód z lokaty kwartalnej w wysokości 99 zł oraz uzyskałem 171 zł Diety Zarządu z Spółdzielni Mieszkaniowej. O co chodzi 🙂 ? Na początku tego roku zostałem Członkiem Zarządu w naszej Spółdzielni Mieszkaniowej i z tego tytułu od czasu do czasu będę otrzymywał wynagrodzenie za posiedzenia Zarządu. Przyznam szczerze, że jest to dla mnie całkiem ciekawa przygoda, a zarazem wyzwanie 🙂 Do tej pory nie udzielałem się w życiu społecznym naszej Spółdzielni Mieszkaniowej, ale wierzę, że ta lekcja da mi nieco inne doświadczenie. Poniżej pełne zestawienie przychodów za pierwsze 3 miesiące 2018 roku.

 

Raport kwartalny za 1 kwartał 2018 roku - przychodySuma przychodów za 1 kwartał wynosi 31 854 zł, co daje średnio 10 618 zł miesięcznie. Ale jak to dokładnie wyglądało w rozbiciu miesięcznym?

Raport kwartalny przychody

Przejdźmy teraz do tej mniej lubianej części, a więc wydatków.

Wydatki

Po ciężkim styczniu, w następnych miesiącach planowaliśmy nieco zacisnąć pasa w kwestii wydatków. Czy nam się udało? Jeśli spojrzymy na poniższe rozbicie miesięczne naszych wydatków, to wydaje mi się, że tak, ale to już zostawiam Waszej ocenie 🙂 

Raport kwartalny wydatki

Luty był rekordowym miesiącem pod względem niskich wydatków. Jeśli śledzicie reporty od początku, to nigdy nie udało nam się zbić wydatków, do tak niskiej kwoty. Ktoś może pomyśleć patrząc na wydatki w innych miesiącach, że musieliśmy żyć o chlebie i wodzie 🙂 Na szczęście tak nie było. Po prostu nie przytrafiły nam się żadne większe wydatki i musimy pamiętać, że to najkrótszy miesiąc w roku. W takim razie jakie większe wydatki przytrafiły się nam w marcu? O tym za chwilę, najpierw przeanalizujmy wydatki w podziale na kategorie jakie ponieśliśmy w 1 kwartale 2018 roku:

Raport kwartalny wydatki podział na miesiące

Pierwsze miejsce w tym niechlubnym zestawieniu zajmuje kategoria raty/ubezpieczenia/podatki w wysokości 6 059,27 zł. Dlaczego aż tak dużo? Co oprócz wydatków związanych z samochodem mogło nas aż tyle kosztować? Poza niedużymi wydatkami jakimi są podatki od nieruchomości i za użytkowanie wieczyste, zdecydowaliśmy się na nadpłacanie kredytu hipotecznego. Od tego roku staramy się nadpłacać kredyt poprzez płacenie dwukrotności wysokości raty kredytu za dany miesiąc.

Niestety PKO BP, bank w którym posiadamy kredyt, ma tak nieszczęsne rozwiązanie, że za każdym razem trzeba składać dyspozycję nadpłaty kredytu. Nie można tego zrobić samemu w bankowości elektronicznej. Z tego względu kredyt nadpłacamy raz na kwartał. Jak pobierzecie arkusz Excela do dzisiejszego wpisu, to w arkuszu za marzec znajdziecie w pozycji – Kredyt hipoteczny (rata) wartość 2 500,44 zł. Co jest równe 4-krotności mojej raty kredytowej, a więc oprócz nadpłacenia za dany miesiąc, zrobiliśmy to za dwa poprzednie. Dlaczego warto nadpłacać kredyt hipoteczny i ile to nam daje oszczędności będę szczegółowo analizował w cyklu wpisów o kredycie hipotecznym.

Z innych wydatków poza standardowymi kosztami życia jakie nam się przytrafiły, to wciąż dokupujemy rzeczy do mieszkania po przeprowadzce oraz czekała mnie wymiana opon w samochodzie. Święta Wielkanocne kosztowały nas jedyne 278 zł, gdyż jak w przypadku Świąt Bożego Narodzenia to nie my byliśmy ich organizatorami. Spędziliśmy je u rodziców mojej dziewczyny. Całkiem sporo wydawaliśmy na rozrywkę i przyjemności oraz jedzenie na mieście. Na co? Możecie przekonać się pobierając arkusz Excela. Mam nadzieję, że rozwieje to wątpliwości, że jestem, a tak naprawdę jesteśmy, osobami skrajnie oszczędzającymi siedzącymi tylko w domu 🙂 

 

Podsumowanie miesiąca

Pewnie część z Was znając już wartości naszych przychodów i wydatków, zorientowała się ile udało się nam zaoszczędzić pieniędzy w pierwszych 3 miesiącach 2018 roku. W poniższej tabeli znajdziecie wszystkie liczby.

Raport finansowy za 1 kwartał 2018 roku

Łącznie zaoszczędziliśmy przez pierwsze 3 miesiące 2018 roku 10 576,91 zł. To bardzo dużo. A gdyby nie decyzja o nadpłacaniu kredytu hipotecznego, kwota oszczędności byłaby jeszcze większa. Ale wiem, że dzięki tej decyzji uda nam się zaoszczędzić dziesiątki tysięcy złotych, które w przyszłości byśmy musieli oddać bankowi. A póki oszczędności trzymają się nas, to warto tę sytuację wykorzystać na swoją korzyść 🙂 

Poniżej na wykresie znajdziecie nasze podsumowanie finansowe za minione 3 miesiące.

podsumowanie finansów za 1 kwartał 2018 roku - wykres

Koszt mediów

Tradycyjnie przy każdym raporcie finansowym dzielę się z Wami naszym zużyciem mediów. Tak jak w raporcie styczniowym wspomniałem, jesteśmy z moją dziewczyną nieco oszczędniejsi w zużyciu mediów, niż gdy jeszcze mieszkałem z bratem. I potwierdza to tendencja w kolejnych miesiącach 🙂

raport-finansowy-1-kwartal-zuzycie-mediow

Jedynie powyższych słów nie potwierdza zużycie wody. Zaobserwowałem, że regularne użytkowanie zmywarki 2-3 razy w tygodniu znacząco podniosło zużycie wody. Zwłaszcza widać to na ciepłej wodzie. Tę opinię dotyczącą większego zużycia wody przez zmywarkę może nieco zniekształcać fakt, że równie często użytkowaliśmy pralkę (chcąc przeprać większość rzeczy po przeprowadzce). Dlatego dalsze obserwacje dadzą nam odpowiedź czy faktycznie zmywarka aż tak podniosła nasze zużycie wody.

Łączne wydatki za media w 1 kwartale 2018 roku wyniosły 1 481,66 zł.

 

Czego nauczyły nas pierwsze 3 miesiące?

Co mnie ogromnie cieszy to duża systematyczność w oszczędzaniu (dlaczego warto i jak systematyczne oszczędzać możesz przekonać się w tym wpisie). A więc poza szerzeniem idei oszczędzania, również udaje nam się tego dokonywać w praktyce. Czasami łatwo nie jest, pomagają w tym wszystkim dobre zarobki i inne sprzyjające okoliczności. Ale jestem zdania, że w każdej sytuacji trzeba mieć tak poukładane finanse, że nawet jeśli nie udaje nam się oszczędzać, to przynajmniej nie zadłużać się. Jeszcze kilka lat temu, gdy moje zarobki były 40-50% niższe, też starałem się zawsze zaoszczędzić kilkadziesiąt, a nawet kilkaset złotych.

Dlatego argumenty osób mówiących „nie mam z czego oszczędzać” do mnie nie trafiają. Różnicą jest naprawdę nie mieć z czego oszczędzać i być pokrzywdzonym przez los, czy nie mieć zdrowia do pracy. Niestety w większości przypadków te argumenty padają z ust osób, u których chęć życia na pokaz i konsumpcja w pełni wszystkiego co zarobią, bo przecież tylko głupcy mogą oszczędzać.

Oczywiście nie chcę wrzucać wszystkich do jednego worka, ale naprawdę oszczędzanie nie jest czymś trudnym. Wystarczy odrobina samozaparcia, konsekwencji, a za kilka miesięcy będziecie sobie wdzięczni, że to robicie. Mając oszczędności będziecie z czasem czuć się bezpieczni finansowo, a wtedy naprawdę wiele decyzji, zwłaszcza tych trudnych, przychodzi łatwiej.

Podstawowe zasady oszczędzania są takie same dla każdego – bez względu na to czy się zarabia 1800 zł / m-c, czy 15 000 zł / m-c. Zazwyczaj to osoby, które zarabiają większe pieniądze, nie oszczędzają i są paradoksalnie mówiąc w gorszej sytuacji niż Ci, którzy zarabiają niedużo. Często jedno potknięcie, jedno drobne zachwianie, np. utrata pracy, powoduje, że szybko tracą możliwość życia na poziomie, do którego się przyzwyczaili i… nie wiedzą jak ograniczać koszty. Dlatego nie zgadzam się, że zarabiając więcej jest dużo łatwiej oszczędzać. A jakie jest Wasze zdanie?

Na koniec mam do Ciebie prośbę. Jeśli jeszcze nie zasubskrybowałeś mojego newslettera, a jednocześnie czujesz, że lektura moich artykułów coś Ci daje, to bardzo Cię proszę byś to uczynił. Będę Ci także zobowiązany za każdy Twój komentarz oraz Twoje “Lubię to”. Pomóż mi proszę szerzyć informację o tym blogu. Będzie mi niezmiernie miło jeśli przekażesz jego adres wszystkim Twoim znajomym 🙂

PS. Niedawno założyłem kanał YouTube. Jeśli chciałbyś dowiedzieć się nieco więcej o finansach w formie wideo, to zapraszam do obejrzenia 😉 

Zachęcam Cię również do subskrypcji mojego kanału! Bardzo Ci dziękuję! 🙂 

 

(Visited 1 626 times, 1 visits today)

20 KOMENTARZY

  1. Hej,

    Jak podajesz wydatki w kategoriach za kwartał, to super by było jakbyś dodał kolumnę „średnio miesięcznie”, o wiele łatwiej by to się czytało niż w głowie dzielić przez 3. Co jak co, ale jednak większość osób patrzy przez pryzmat miesiąca, a nie kwartału.

    Pozdrawiam,

    • Hej Szymon,

      Dzięki za uwagę, faktycznie tak jak zaproponowałeś jest dużo czytelniej, już poprawiłem 🙂
      A tak naprawdę rozbiłem to na konkretne miesiące, więc nie trzeba już nic dzielić. Zachęcam również do pobrania arkuszu Excela, tam wszystko jest szczegółowo opisane, wraz z komentarzami. Pozdrawiam 🙂

  2. Lubię te finansowe zestawienia. Podziwiam skrupulatnosc opisu. Mnie zastanawia to zwiększone zużycie wody. Zmywarka pobiera przecież zimną wodę i sama ją grzeje. Pralka podobnie. A może się mylę?
    I na ogół ludzie chwalą oszczędność wody dzięki zmywarce.
    To nie jest tak, że teraz mieszkasz z Dziewczyną i stąd większe zużycie ciepłej wody?

    • Dzięki Ewa 🙂
      Tak, masz rację, w przypadku zmywarki jedyne co mogło pójść w górę to zużycie zimnej wody oraz prądu na podgrzanie wody. A tu, na szczęście zużycie i rachunki nie poszły w górę.

      Wydaje mi się, że główną przyczyną jest to, że ostatnie kilka miesięcy przed przeprowadzką już pomieszkiwałem u dziewczyny w mieszkaniu, które ona wynajmowała. To spowodowało, że zużycie w mieszkaniu z bratem spadło, dlatego porównania i wyniki mogą być nie przekłamane 🙂 No nic, zaobserwujemy zużycie w następnych miesiącach, ale i tak wydaje mi się, że jak na 2 osoby aż tak dużo nie zużywamy mediów. W przypadku wody, sporo oszczędności nam daje prysznic. Z wanną na pewno zużycie byłoby nieco wyższe 😉 Pozdrawiam!

    • Dzięki Armi! 🙂

      Dochody są 2 osób, wygląda to dokładnie tak:
      Wynagrodzenia – Ja i moja dziewczyna
      Wynajem mieszkania – podana wartość to jest 1/2 z wynajmu, ponieważ druga połowa mieszkania jest brata, a mieszkam z dziewczyną dlatego uznaję tylko moje i jej dochody jako jedno gospodarstwo domowe 🙂

      Pozdrawiam!

  3. Wow, dzięki Michał, czuję się ważna. 😉

    Bardzo fajny raport, rozbicie na poszczególne miesiące, tak jak zasugerował Szymon jest czytelne i przejrzyste, łatwo sobie porównać ze swoją sytuacją.

    Wysokie wynagrodzenia i imponujące oszczędności, gratuluję! Kiedy porównuję ze swoją sytuacją (też gospodarstwo dwuosobowe) to rzuca mi się w oczy jedna rzecz, o ile wydatki powiedzmy podstawowe mamy nizsze, to u nas kwotę oszczędności znacząco uszczuplają wyjazdy/urlopy. U Ciebie w ogóle nie widzę takiej kategorii. Czy Ty i Twoja dziewczyna nie lubicie podróżować? A może tak się tylko złożyło w tym kwartale i sobie to odbijecie?

    Pozdrawiam!

    • Hej Justyna, nie ma za co 😉

      Co do podróżowania, to jest ta podkategoria w kategorii rozrywka i przyjemności w raporcie, ale w tym kwartale faktycznie nigdzie się nie wybieraliśmy. A tak właściwie ja nigdzie się nie wybierałem 😉 Już tłumaczę po krótce…

      W zeszłym roku nie byliśmy na wakacjach (poza krótkimi wypadami na weekend w Polsce), bo ja głównie cały urlop poświęciłem na remont mieszkania. I nie chodzi tu o aspekt oszczędnościowy, ale sam fakt, że lubię takie brudne prace 🙂 Dodatkowo moja dziewczyna była na etapie zmiany pracy w połowie poprzedniego roku, więc pierwsze kilka miesięcy po głowie raczej chodziła chęć wykazania się w nowym otoczeniu, niż myślenie o urlopie 😉

      I tak to wyszło… ale na przykład moja dziewczyna często wyjeżdża z pracy (czego jej nieco zazdroszczę), np. jutro wylatuje na kilka dni do Singapuru 🙂 Tak średnio 6-8 kilkudniowych wyjazdów w roku, i to nie tylko Europa, ale i Azja, Afryka i Ameryka Południowa. Co prawda to praca, a nie wakacje, ale mimo wszystko można sporo zwiedzić. Ehhh… 🙂

      A odpowiadając na Twoje pytanie, bo w sumie tego nie zrobiłem, to moja dziewczyna baaardzo lubi podróżować, ja nieco mniej (wiem, że zabrzmię jak osoba, której nie potrzeba dużo do szczęścia, ale chyba coś w tym jest), ale jakoś się dogadujemy w tej kwestii. Właśnie jesteśmy na etapie planowania wakacji w tym roku, więc mimo, że tak to mogło wyglądać, na szczęście nie siedzimy tylko w domu 😉

      Pozdrawiam!

  4. Trochę ponad miesiąc temu znalazłem Twoją stronę i teraz raz na jakiś czas zaglądam.
    Faktycznie masz bardzo przejrzyste raporty taka transparentność jest godna podziwu.
    Myślę, że swoją stroną motywujesz innych nie tylko by odpowiednio zarządzali swoimi finansami ale przede wszystkim porządnie prowadzili zapiski o tym na co wydają / inwestują.

    Brawo. Pozdrawiam,
    Michał 🙂

    • Dzięki Michał 🙂

      Mam nadzieję, że jest właśnie tak jak napisałeś. I wcale nie jest to takie trudne i czasochłonne jak może się wydawać. Mi to zajmuje raptem godzinkę raz w miesiącu. A od razu widzimy na co i ile rozchodzi się naszych pieniędzy i na czym powinniśmy w pierwszej kolejności zaoszczędzić. Bo na pewno też moglibyśmy jeszcze nieco bardziej zoptymalizować swoje wydatki i poucinać niektóre te głupie, ale też nie można sobie wszystkiego odmawiać 😉 Pozdrawiam!

      • Dokładnie – ważne by mieć swoje przychody podzielone na różne „portfele” w tym też na taki rozrywkowy. Przecież nie chodzi o to by w wieku 70 lat stwierdzić, że w końcu udało nam się odłożyć np. milion złotych na konto… ale w sumie to po co ?

        To jest ogólnie taki problem życia -nie tylko finansów. Czyli na ile dużo czasu poświęcać na „głupoty” a na ile na właśnie poświęcać czas na rozwój, pracę itp. I na ile w danym okresie swojego życia ustawiać takie suwaczki, że X czasu poświęcamy na rozrywkę a X czasu na prade / rodzinę itp.

        • Dokładnie, dlatego pieniądze nie powinny być same w sobie celem, a jedynie środkiem do osiągnięcia jakiegoś celu 🙂 Fajne podejście pokazuje autor w książce Fastlane Milionera, gdzie wręcz nabija się z takiego długoterminowego oszczędzania. No może, że chcemy delektować się życiem i czerpać korzyści z zaoszczędzonych środków będąc 70-letnim staruszkiem.

          Tak naprawdę codziennie stajemy przed takimi dylematami, czy rozrywka czy rozwój, ale we wszystkim trzeba znaleźć umiar i równowagę. Też ciekawym paradoksem jest, że wiele osób tak bardzo marzy o wolności finansowej, że gdy już ją osiągają, to pracują jeszcze ciężej 😉

  5. czesc
    mysle, ze wrzucenie inwestycji do jednego worka z wydatkami troche zaciemnia obraz. ja nadplate kredytu bym raczej polaczyl z oszczednosciami niz z kosztami.

    poza tym zapewniajac, ze je zyjecie o cblebie i wodzie przesadzasz 😉 gdyz ja niektore poycje mam nizsze a mam4 os rodzine 😉

    za energie np place ok 30 zl wiecej ale nas nest 4 os.
    za gaz nie place nic gdyz go nie mam 😉
    ryczalt na CO pewnie daje jakas nadplate (dzisiaj odkrylem bloga wiec nie czytalem neszcze raportu rocznego)

    ogólnie gratuluje skrupulatnosci i wlasciwego podejscia do oszczedzania. ciac co zbedne aby bylo na to co wazne. super

    • Cześć Funboy,

      Dzięki za Twój pierwszy komentarz na blogu i że podzieliłeś się swoimi kosztami 🙂
      Masz rację, ale ciężko inaczej zdefiniować inwestycje czy po prostu budowanie oszczędności w budżecie domowym, a chce dzielić się z Wami wszystkimi wydatkami w raportach finansowych.

      Co do mediów, to na przykład jak porównasz obecne zużycie energii i wody z miesiącami w roku 2017, to po przeprowadzce wartości nieco spadły. Oczywiście z tym życiem o chlebie i wodzie żartowałem, ale w niektórych wpisach na blogu pojawiały się komentarze w stylu „co to za życie, tylko oszczędzać, pewnie nawet na piwo ze znajomymi nigdy nie wychodzę”. A wcale tak nie jest 🙂 Co właśnie widać w wydatkach w raportach finansowych 🙂

      Dzięki za słowa wsparcia i zrozumienia czym się różni mądre oszczędzanie od głupiego oszczędzania. Bo wyznaję dokładnie to samo podejście co Ty. Oszczędzaj na tym co mało istotne, by mieć więcej na rzeczy ważne. Nie pozostaje nic innego jak życzyć aby nigdy nam się to podejście nie zmieniło 😉 Pozdrawiam!

  6. Cześć

    Ja tez liczę nadplaty kredytu jak rowniez czesc kapitalową rat jako inwestycje. Co by nie mowic to jednak to mieszkanie jest coraz bardziej Twoje. Rowniez srodki wplacone na IKZE itp. uwazam za oszczednosci. ZUSu nie uwzgledniam 😆.

    Jako starszy kolega z dluzszym stazem w dazeniu do wolnosci finansowej moge tylko Ci powiedzieć – tak trzymaj.

    A co do tego korzystania z życia, to często to „życie na bogato” jest życiem na pokaz i na kredyt. I wcale takie osoby nie są szczęśliwe. Zawsze będzie ktoś bogatszy itd. A one muszą się z innymi porównywać. Ja staram się porównywać tylko z samym sobą i dobrze mi z tym.

    Pozdrawiam,
    Eryk

    • Cześć Eryk!

      To prawda, nadpłacanie kredytu to po prostu inwestycja. Mieszkanie staje się coraz bardziej nasze 🙂 Ale mimo wszystko zawsze przy kredycie mając nadwyżki w budżecie mamy dylemat, czy nadpłacać kredyt czy inwestować te środki inaczej. Oczywiście najlepiej z wyższą stopą zwrotu niż oprocentowanie kredytu, bo można powiedzieć, że przy niskich stopach procentowych nie opłaca się go nadpłacać 🙂

      Co do życia na pokaz to w pełni się zgadzam. Fajnie jest to opisane w książce Sekrety Amerykańskich Milionerów, gdzie właśnie wyższa klasa średnia bardzo często aspiruje do bycia bogatymi i żyje na kredyt. Otaczanie się luksusowymi zabawkami niestety w żaden sposób nie przybliża ich do wolności finansowej. A co gorsza, jak ktoś już wpadł w sidła konsumpcjonizmu, to bardzo ciężko się z tego wydostać. Bo co na przykład powie otoczenie gdy z samochodu za 150 tys. wziętego na kredyt, przesiądziemy się na samochód na jaki de facto nas stać, czyli za 30 tys.? Dla tych osób to jest niewyobrażalne, dlatego jeden kredyt goni drugi i tak w kółko jak chomik w kołowrotku.

      Ostatnio usłyszałem fajne słowa odnośnie porównania zakupu samochodu, a mieszkania na wynajem:

      „Zakup samochodu cieszy przez miesiąc, zakup mieszkania (na wynajem) co miesiąc” 🙂

      Dzięki Eryk za miłe słowa i super słyszeć, że coraz więcej osób dąży do wolności finansowej (a nie do bogactwa 🙂 ).

      Pozdrawiam i do usłyszenia! 🙂

  7. Drogi Michale, ile wynosi miesięczna rata kredytu hip. za wasze mieszkanie?
    Bardzo Ci dziękuję za bloga, oswajam się z myślą o profesjonalnym ogarnięciu swoich finansów.
    Ściska,
    Ania

    • Cześć Aniu!
      Obecnie rata wynosi około 1250 zł. Ale w raportach podaję dlatego tylko połowę tej wartości, bo mieszkam z dziewczyną i naszą dwójkę traktuję jako gospodarstwo domowe. A mieszkanie jest moje i brata na współwłasność. Dlatego drugą ratę kredytu spłaca brat. Troszkę zawiłe i niejasne może się to wydawać, ale to dlatego, że mieszkanie miało być pierwotnie inwestycyjne na wynajem. Jednak zdecydowałem się zamieszkać w nim z moją dziewczyną. W poprzednich raportach opisywałem właśnie tę przeprowadzkę, a jeszcze wcześniej uwzględniałem koszty remontu 🙂

      Super, trzymam kciuki za Twoje finanse. Wierzę, że niedługo będziesz sobie dziękować za taką decyzję. Pozdrawiam 🙂

  8. wiem że za chwilę następne podsumowanie kwartalne ale… przeglądając raporty mam 2 pytania:
    – widzę, że nadpłacasz kredyt w marcu – jednocześnie piszesz, że Twoja jest 1/2 tego kredytu – Twój brat nadpłaca swoją część czy będziecie się później jakoś inaczej rozliczać ?
    – to mieszkanie, które wynajmujecie wspólnie z bratem macie bez hipoteki ?

    • Armi, już udzielam odpowiedzi 🙂

      – Wspólnie podjęliśmy decyzję o nadpłacaniu kredytu i każdy nadpłaca swoją część. Ja w raportach podaję nadpłacanie swojej części kredytu, a więc 1/2 wysokości raty. Oczywiście nie jest to tak, że przelewy środki z różnych kont, bo mamy oddzielne wspólne konto na obsługę kredytu.

      – Tak, mieszkanie, które wynajmujemy z bratem jest bez hipoteki. I nigdy hipoteki na nim nie było. Kupiliśmy je ze środków, które zostały nam po rodzicach. Dlatego jestem świadom i nie ukrywam tego, że jest to ogromne ułatwienie na start, bo można powiedzieć, że każdy z nas otrzymał mieszkanie bez konieczności zaciągania kredytu hipotecznego. Ale znam osoby, które będąc w takiej sytuacji wolałyby kupić sobie fajny samochód czy jeszcze inaczej skonsumować pieniądze, niż je zainwestować 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz:
Proszę wprowadź swoje imię: