Jak wyjść z długów? Skuteczny plan działania!

10

Jeśli zaglądasz na ten blog od czasu do czasu, to znasz mój stosunek do długów. Są one największym wrogiem na Twojej drodze do bezpieczeństwa finansowego. Każdego dnia są absolutnie bezlitosne wyciągając pieniądze z naszych portfeli. Można śmiało stwierdzić, że są niczym kula u nogi, z którą poruszanie się w świecie finansów jest o wiele trudniejsze. Zamiast cieszyć się bezpieczeństwem finansowym, ciężko harujemy tylko po to, by spłacać odsetki od długów. Stajemy się niewolnikami naszych wierzycieli i to oni dyktują nam warunki gry. Mam nadzieję, że Ciebie ten problem nie dotyczy, ale być może nie zdajesz sobie sprawy, że ktoś z Twojego bliskiego otoczenia właśnie teraz mierzy się z nimi? Jak pokonać te cholerne długi? Postanowiłem przygotować skuteczny plan pokazujący jak wyjść z długów. Omówię na konkretnej metodzie jak powinieneś postępować i w jakiej kolejności spłacać swoje długi.

Na początku rzućmy jeszcze okiem na garść statystyk odnośnie dłużników w Polsce. Sytuacja w ostatnich latach zamiast się poprawiać, niestety wygląda coraz gorzej. W pierwszym kwartale 2018 r. liczba niesolidnych dłużników w Polsce wzrosła o 176 tys. osób. Takie dane możemy znaleźć w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor oraz w bazach BIK. Chodzi konkretnie o osoby, których zaległość ze spłatą zadłużenia wynosi co najmniej 200 zł o 30 bądź więcej dni. Ten przypływ dłużników powoduje, że na chwilę obecną mamy ponad 2,5 mln Polaków mających problemy z terminowym spłacaniem kredytów i rachunków. Ciekawostką jest rekordzista z Lubelszczyzny, którego zadłużenie przekracza 66 mln zł. Jak widać nawet wygrana w lotka by temu Panu nie pomogła…

 

Jak wyjść z długów – Twoje nastawienie

Nie bez kozery zaczynam artykuł prezentując tak przybijający obraz dłużników. Najważniejszą rzeczą w walce z długami, zanim pokażę Ci jak je spłacać, jest zmiana nastawienia zadłużonej osoby. W procesie oddłużania taka osoba musi zerwać z dotychczasowym podejściem do długów. Bo to właśnie dotychczasowy stosunek do nich i sposób działania, wpłynęły że finanse osobiste wyglądają tak dramatycznie. Waląc prosto z mostu, musisz przestać cackać się z długami i drastycznie zmienić swoje nastawienie do nich. Zapamiętaj, że długi są Twoim największym wrogiem na drodze do bezpieczeństwa finansowego.

Wychodząc z założenia, że „jakoś to będzie i na pewno kiedyś spłacę długi” obawiam się, że nigdy nie wygrasz tej wojny. W długach nie ma miejsca na żarty czy luźne podejście. Tylko traktując długi jako największego wroga, masz szansę odnieść sukces. Mówi się, że do finansów nie powinniśmy podchodzić emocjonalnie. Jestem zdania, że w walce z długami emocje są jak najbardziej wskazane. Mowa o tych negatywnych, złość, wkurzenie, irytacja, ale po to tylko, by jak najszybciej się z nimi uporać, a nie by użalać się nad swoim losem. Pieszcząc się z sobą i z długami, Twój proces oddłużania będzie ciągnął się długimi latami. O ile kiedykolwiek się zakończy?

 

Jak wyjść z długów – przygotuj zestawienie

Zanim zaczniemy omawiać poszczególne kroki spłacania długów, to chciałbym byś zapamiętał kluczową zasadę, którą zawsze musisz się kierować. Nigdy nie spłacaj bieżących długów zaciągając następne długi. Każdy dłużnik powinien wydrukować sobie te słowa ( najlepiej dużymi literami 🙂 ) i powiesić w widocznym miejscu. Jednorazowy zastrzyk gotówki pod postacią kolejnego kredytu z banku, bądź co gorsza „chwilówki”, szybko wpędzi Cię w spiralę długów. Takie działanie przyniesie jedynie efekt krótkoterminowy, a w dłuższej perspektywie będzie miało dla Ciebie fatalne skutki. A jak wiadomo kluczem w walce z długami jest przemyślany plan i systematyczność w ich spłacaniu.

Pierwszym krokiem powinno być sporządzenie zestawienia wszystkich naszych długów. Poniżej przykład takiego zestawienia w Excelu. Spisujemy wszystkie parametry danego długu:

  • Rodzaj zobowiązania
  • Oprocentowanie w skali roku
  • Wartość zadłużenia
  • Wysokość miesięcznej raty
  • Liczba miesięcy (rat) do spłaty
  • Kolejność spłat

jak wyjść z długów, łączne zestawienie długów

W naszym przypadku łączna wartość wszystkich zobowiązań wynosi 383 400 zł, a miesięczna wysokość rat to 3 000 zł. Jak myślicie, który dług w pierwszej kolejności powinniśmy zaatakować? 🙂 Przy okazji chciałbym wyjaśnić, bo ktoś może się zdziwić dlaczego oprocentowanie długów na karcie kredytowej podałem aż 20 % czy kredytu samochodowego aż 15%. Wiem, że w rzeczywistości oprocentowanie długów na karcie kredytowej wynosi 4-krotność stopy lombardowej NBP i aktualnie jest to 10% w skali roku. Dlatego proszę te oprocentowanie potraktować tylko jako przykładowe 🙂

Podane wartości zadłużeń i ich oprocentowania mają charakter poglądowy, a nie rzeczywisty. W rzeczywistości oprocentowanie długów w całym okresie będzie się zmieniać. Raty kredytów składają się z części kapitałowej i odsetkowej i oprocentowanie kredytów będzie się zmieniać w zależności od stóp procentowych. Dlatego polecam nie skupiać się na samych liczbach, a strategii spłacania kredytu, którą będę prezentował.

 

Sposoby jak wyjść z długów – trzy szkoły

Jest wiele szkół spłacania długów. Jedna mówi, aby uporać się w pierwszej kolejności z długami o najmniejszej wartości zobowiązania. Inna natomiast, że w pierwszej kolejności powinniśmy spłacać te najwyżej oprocentowane. Jeszcze inna szkoła rekomenduje spłacanie zobowiązań zaczynając od długu z jak najmniejszą liczbą miesięcy pozostałych do spłaty. Podsumowując mamy 3 szkoły jak wyjść z długów wg sposobów ich spłacania. Poniżej szczegóły, które długi powinniśmy spłacać w pierwszej kolejności według każdej ze szkół:

  • długi o jak najniższym pozostałym zobowiązaniu (najniższa wartość zobowiązania)
  • długi z najwyższym oprocentowaniem
  • długi z najkrótszym pozostałym okresem do spłaty (najmniejsza liczba pozostałych miesięcy)

W naszym przypadku skorzystamy z metody opisanej w książce „Bezpieczne strategie inwestycyjne”, której autorami są Van K. Tharp, D.R. Barton i Steve Sjuggerud. Metoda ta jest przyspieszoną metodą wychodzenia z długów. Rekomenduje aby spłacać zadłużenia na podstawie liczby miesięcy pozostałych do spłaty. A więc jest to szkoła nr 3 z wcześniej wymienionych. Im mniej miesięcy do końca spłaty danego zobowiązania, tym bardziej koncentrujemy się na spłaceniu tego długu.

Czy jest to najlepsza strategia spłacania z tych wszystkich? Nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Tak naprawdę sytuacja każdego dłużnika jest inna i bez poznania jej bliżej, ciężko jednoznacznie stwierdzić, którą metodę spłacania długów powinien wybrać. Dlatego proszę nie sugerować się, że w każdym przypadku powinniśmy spłacać długi właśnie tą metodą. Wróćmy teraz do zestawienia naszych długów, już z uwzględnionym harmonogramem spłat.

jak wyjść z długów, zestawienie wszystkich długów

Jak widzimy w pierwszej kolejności będziemy spłacać raty za telewizor (raty 0 %). Spośród wszystkich długów liczba pozostałych rat do spłaty dla tego długu jest najmniejsza, wynosi 10. Spłacając ten dług zgodnie z harmonogramem powinniśmy w niecały rok uporać się z nim. Najdłużej będziemy „męczyć się” z kredytem hipotecznym, bo aż 240 miesięcy, więc będzie to ostatni dług do spłacania z naszego zestawienia.

 

Jak wyjść z długów – przyspieszona metoda

Jak pamiętacie nasza metoda spłacania długów nazywa się przyspieszoną. Dlaczego? Przyspieszenie spłaty polega na zwiększeniu o 10 % kwoty przeznaczonej na spłatę zobowiązań. W naszym przypadku suma miesięcznych rat wszystkich długów wynosi 3 000 zł. Zwiększając ją o 10 %, będziemy musieli wygospodarować 3 300 zł. Konieczność wysupłania dodatkowych pieniędzy już na początku może działać zniechęcająco. Ale metoda ta przewiduje również nagrody. Zaraz się o nich przekonacie 🙂 

W pierwszym miesiącu dodatkowe 10 %, czyli 300 zł, przeznaczamy na spłacenie pierwszego w kolejności zobowiązania, a więc wspomnianych rat za telewizor. Dzięki czemu zamiast spłacać telewizor według pierwotnego założenia w 10 miesięcy, uda nam się to zrobić w jedyne 5 miesięcy. Tak, w czasie dwa razy krótszym! Przeznaczając 600 zł miesięcznie na spłatę tego długu (300 zł miesięcznej raty + 300 zł wg przyspieszonej metody) spłacimy 3 000 zł w 5 miesięcy.

Po spłaceniu pierwszego zobowiązania (rat za telewizor), czyli po pięciu miesiącach, wysokość rat pozostałych długów „spada” do 2 700 zł. Teraz przyszedł czas na pierwszą nagrodę. Kwotę, którą przeznaczaliśmy na spłatę telewizora oraz 10% ustalonej wcześniej nadwyżki wg metody przyspieszonej, czyli łącznie 600 zł, możemy przeznaczyć na co tylko chcemy. To jest nasza nagroda po pięciu miesiącach wysiłku 🙂 Najpierw motywujemy się i zaciskamy pasa, by potem móc się wynagrodzić. Takie wynagrodzenie po spłacie każdego długu, pomoże nam pozostać ciągle zmotywowanymi aż do pełnego wyjścia z długów.

Wracając do naszych długów (bo niestety wszystko co miłe to się szybko kończy 🙂 ), po szóstym miesiącu nasze zestawienie będzie prezentować się jak w poniższej tabeli. Czyż nie jest to wspaniałe uczucie mieć 1 dług mniej do spłaty i co za tym idzie niższe miesięczne raty?

jak wyjść z długów, zestawienie po 6 msc

Ale to, że wysokość rat spadła nam do 2 700 zł, wcale nie znaczy, że spoczniemy na laurach. Po jednorazowej nagrodzie, ponownie musimy zacisnąć pasa i od siódmego miesiąca na spłatę zadłużeń będziemy znowu poświęcać całą początkową kwotę tj. 3300 zł. Tym razem nadwyżkę przeznaczymy na spłatę kolejnego długu w kolejności, a więc karty kredytowej. Teraz ten dług jest pierwszym w kolejności do spłaty.

Jak widzimy wysokość zadłużenia na karcie kredytowej wynosi 600 zł, dlatego dysponując 600 zł nadwyżki od razu w tym miesiącu udam nam się spłacić kolejny dług 🙂 100 zł spłacamy płacąc normalnie ratę za kartę kredytową w tym miesiącu, a 500 zł dokładamy z nadwyżki 600 zł. Pozostałe 100 zł z tej nadwyżki przeznaczamy od razu na nadpłatę kolejnego kredytu w kolejności, czyli długu za samochód. Wiem, że może wydawać się to nieco zagmatwane, dlatego spójrzmy na zestawienie jak wygląda sytuacja po 7 miesiącach.

Jak wyjść z długów, zestawienie po 7 msc

Raty spadają do 2 600 zł miesięcznie i pozostają nam jedynie 2 długi do spłacenia. Co robimy w następnym miesiącu? Najpierw musimy wypłacić sobie nagrodę za spłacenie kolejnego długu 🙂 A więc w 8 miesiącu spłacamy 2 600 zł rat za pozostałe długi, a jako nagrodę wypłacamy sobie 700 zł (różnica od pierwotnej miesięcznej raty zobowiązań 3 300 zł – 2 600 zł).

jak wyjść z długów, zestawienie po 8 msc

Od dziewiątego miesiąca znowu wracamy do spłat z kwotą pierwotną – 3300 zł. Tym razem nadwyżkę 700 zł przeznaczamy na spłacanie kolejnego zobowiązania w kolejności, a więc kredytu samochodowego. Dzięki temu w kolejnych miesiącach będziemy przeznaczali na ten dług kwotę aż 1 900 zł (1 200 zł wysokość raty + 700 zł nadwyżki wg przyspieszonej metody), co pozwoli na spłacenie go w ciągu następnych 18 miesięcy (18 * 1900 = 34 000 zł).

jak wyjść z długów, zestawienie po 28 msc

Wow! Został nam już tylko jeden dług do spłacenia. Oczywiście musimy uczcić to kolejną nagrodą 🙂 Tym razem aż 1 900 zł przeznaczymy na ten cel (3 300 zł – 1 400 zł raty kredytu). Można powiedzieć, że takie spłacanie długów mi się podoba 🙂 I co robimy dalej? Oczywiście nie odpuszczamy i walczymy do końca! W kolejnych miesiącach całą pierwotną kwotę 3 300 zł przeznaczamy na spłatę kredytu hipotecznego. Szybko kalkulując okazuje się, że w każdym miesiącu płacimy 2,35 wysokości raty (3 300 zł / 1 400 zł), co pozwoli nam bardzo szybko uporać się z kredytem hipotecznym. W ile miesięcy będziemy całkowicie wolni od długów?

jak wyjść z długów, zestawienie po 116 msc

Po 116 miesiącach spłacania wartość zadłużenia kredytu hipotecznego będzie wynosić jedynie 1 900 zł. Tyle będzie wynosić nasza ostatnia rata, którą spłacimy w 117 miesiącu. A więc po niecałych 10 latach będziemy całkowicie wolni od długów, dzięki zastosowaniu przyspieszonej metody. A jak wyglądała nasza perspektywa na początku? Pamiętacie jeszcze? Kiepsko to mało powiedziane. Gdybyśmy radzili sobie z długami i uznali, że będziemy je spłacali zgodnie z harmonogramem, to byśmy potrzebowali na to aż 20 lat. Tak, jak pamiętacie kredyt hipoteczny był na okres 20 lat. Dzięki przyspieszonej metodzie ponad 2 razy szybciej będziemy cieszyli się wolnością od wszelkich długów 🙂  

 

Jak wyjść z długów – wnioski

Co jest największą zaletą przyspieszonej metody spłacania długów? To że bardzo szybko zaczynamy widzieć efekty jej działa. A nie zapominajmy, że w międzyczasie dochodzą nagrody 🙂 Nie można więc powiedzieć, że te niecałe 10 lat spłacania długów to były tylko wyrzeczenia bez jakichkolwiek przyjemności. Oczywiście pamiętajmy, że aby myśleć o tak szybkim pozbyciu się zobowiązań, musimy początkowo wygospodarować dodatkowe 10 % nadwyżki ponad kwotę miesięcznych rat. Dla wielu dłużników jest to nierealne albo bardzo trudne do osiągnięcia. W tej sytuacji polecam zaczerpnąć inspiracji w jednym z ostatnich wpisów na blogu, gdzie pokazywałem sposoby na dodatkowy zarobek. Mam nadzieję, że sposoby te pomogą uzyskać brakujące te kilkaset złotych na szybsze wyjście z długów. 

Tak jak wspomniałem wcześniej, wcale nie jest powiedziane, że spłacanie długów według szkoły nr 3, którą wybraliśmy, będzie najlepsze dla każdego dłużnika. Ktoś inny może zarekomendować by w pierwszej kolejności spłacać długi o najwyższym oprocentowaniu. Są to długi generujące największe odsetki i najbardziej uderzają nas po kieszeni. Jeśli chcecie, to możemy rozpisać taki przykład i porównamy po ilu latach uda nam się spłacić wszystkie długi według tej szkoły 🙂

Podsumowując, musimy pamiętać, że długi nie biorą się znikąd i są konsekwencją naszych nieprzemyślanych wyborów z przeszłości. To my, a nikt inny jesteśmy odpowiedzialni za naszą sytuację finansową. Ukrywanie problemu długów czy udawanie wręcz, że on nie istnieje, to najgorsze zachowanie w całej tej sytuacji. Z długów każdy może wyjść, ale jest to walka, która będzie trwała wiele miesięcy, a nawet lat. Każdemu kto niestety jest w takiej sytuacji, życzę wytrwałości i odwagi w zmierzeniu się z nimi 🙂

A jakie są Wasze odczucia co do długów?  A może znacie albo próbowaliście na własnej skórze inne metody jak wyjść z długów? W takim razie proszę byście się nimi podzielili 🙂 

 

 

Podobne artykuły:

  1. Jak przestać żyć od wypłaty do wypłaty?
  2. Jak wygląda Twoja droga finansowa?
(Visited 595 times, 17 visits today)

10 KOMENTARZY

  1. Troszke nie zgadzaja sie liczby: Skoro na karcie jest 12 rat po 100 zl, to rozumiem ze kwota zadluzenia 1200 jest juz ze wszystkimi planowanymi odsetkami. Skoro tak, to 30000 za samochód nie dzieli sie na 36 rat po 1200.

    Nie rozumiem zupelnie splacania rat 0%, o ile to prawdziwe 0%, jesli w tym samym czasie prawie identyczny dlug z karty oprocentowany jest na 20%. To jest 240 zl wyrzucone w bloto ( 2 miesiace rat telewizora)

    • Faktycznie, trochę rozjechały się początkowe wartości, już poprawiłem 🙂

      Dziękuję za zwrócenie uwagi, wczoraj wieczorem oczopląsu dostawałem przy tych tabelkach, ale teraz chyba jest już dobrze. Tak, rata zawiera już wszystkie odsetki i po pomnożeniu przez liczbę miesięcy zgadza się wartość każdego zobowiązania.

      Zgadzam się, że spłacanie rat 0 % nie miało sensu, ale tak działa metoda wg spłacania długów z najkrótszym pozostałym okresem do spłaty. Gdybyśmy wybrali inną szkołę spłacania długów, wg której spłacamy w pierwszej kolejności w zależności od wysokości oprocentowania długu, wtedy raty 0% byśmy spłacili w ostatniej kolejności 🙂 Pozdrawiam 🙂

  2. @Michał
    Wszystkie wyliczenia nadają się do kosza. Nie wziąłeś pod uwagę, że rata składa się z części kapitałowej i odsetkowej. W konsekwencji korzystając z zaproponowanego przez Ciebie algorytmu wszystkie długi z przykładów (poza TV na 0%) będą spłacane przez inną niż zaprezentowana liczbę miesięcy. Dla k. hipotecznego różnica wyniesie kilka lat.

    • Marek, dzięki za uwagę 🙂

      Oczywiście, że rata kredytu składa się z części kapitałowej i odsetkowej i oprocentowanie kredytów będzie się zmieniać w zależności od stóp procentowych.

      Na początku artykułu powinienem podać że podane przeze mnie liczby i wyliczenia, mają charakter poglądowy, a nie rzeczywisty. Nie wyliczałem skrupulatnie jak będzie zmieniać się wysokość rat poszczególnym długów w całym okresie, bo byśmy mieli mnóstwo dodatkowych wyliczeń.

      Celem artykułu jest pokazanie jak walczyć z długami, jakie są szkoły spłacania długów i jak działa metoda przyspieszona. Nie było moim celem skupianie się na dokładnych wyliczeniach, dlatego te mają charakter poglądowy. Dlatego polecam nie skupiać się na samych liczbach, bo faktycznie nie są one idealnie doszacowane, a strategii spłacania kredytu, którą prezentuje. Dopiszę to aby rozwiać wątpliwości kolejnego czytelnika 🙂
      Pozdrawiam!

  3. Ja działałem metoda kuli śniegowej – czyli podobnie jak tu opisałeś
    Problemem jest… Czas
    Wg Twojego scenariusza czas na spłatę długu to ponad 10 lat – to długo
    Na ten czas musimy zwiększyć fundusz na kredyty o 10% – przy napiętym budżecie to też dużo ale to wszystko jest do ogarnięcia ale…
    Typowy dłużnik działa tak : kupuje tv, samochód na raty i bierze kartę kredytową. Po spłacie w normalnym terminie rat na tv, bierze lodowke, pralkę albo wakacje – gdy spłaci to bierze następne i następne…
    Pytanie :
    Skoro fundusz kredytowy i tak już zwiększyliśmy i nadplacaly kredyty to w jaki sposób sfinansować kolejne rzeczy, które są nam potrzebne do życia ?
    Gdybyśmy mieli nadwyżki to byśmy nie brali kredytów

    • @armi
      „Gdybyśmy mieli nadwyżki to byśmy nie brali kredytów” – gdybyście nie brali kredytów, to mielibyście nadwyżki. Zamiast spłacać odsetki byłaby kasa na większą konsumpcję.
      Gdy już ktoś wpadnie w błędne koło, to nie pozostaje nic innego niż się z niego wyrwać. Najlepiej zacisnąć zęby, uporządkować finanse, zrezygnować ze zbędnych wydatków, poszukać tańszych zamienników niezbędnych zakupów, znaleźć dodatkowe źródła dochodów i pozbyć się długów. A z konsumpcją poczekać na później.
      Najlepiej działać małymi krokami, krok po kroku. Znajdź jedną rzecz, której zmiana zapewni Ci choć 5 zł miesięcznie. Gdy się uda, zabierz się za kolejną, następną i następną. Działając w ten sposób można naprawdę wiele zmienić w zaledwie kilka miesięcy.

      • ‚gdybyście nie brali kredytów, to mielibyście nadwyżki. Zamiast spłacać odsetki byłaby kasa na większą konsumpcję.’
        łatwo generalizować i doradzać ale są naprawdę różne sytuacje życiowe i różne zbiegi okoliczności – nie na wszystko człowiek jest się w stanie przygotować /chociaż czasami można było być lepiej przygotowanym/
        wpis jest o tym jak wyjść z długów, a nie jak ich unikać

        ja odniosłem się głównie do czasu :
        ‚Tak, jak pamiętacie kredyt hipoteczny był na okres 20 lat. Dzięki przyspieszonej metodzie ponad 2 razy szybciej będziemy cieszyli się wolnością od wszelkich długów’
        bo tu mowa o nadpłacaniu i spłacaniu także kredytu hipotecznego
        Przy 10 latach ciężko non stop zaciskać pasa i oszczędzać każde 5 zł, rezygnować z konsumpcji tylko w imię wcześniejszej spłaty hipoteki – dróg jest wiele i każdy wybiera swoją
        ps
        ‚Najlepiej działać małymi krokami, krok po kroku. Znajdź jedną rzecz, której zmiana zapewni Ci choć 5 zł miesięcznie. Gdy się uda, zabierz się za kolejną, następną i następną. Działając w ten sposób można naprawdę wiele zmienić w zaledwie kilka miesięcy.’
        wyjście z ponad 50k długu oszczędzając 5zł m-cznie 🙂
        podajesz rady nie znając sytuacji
        ja tą drogę mam już za sobą – poduszka odłożona na 12 m-cy życia – w tej chwili na oszczędności długoterminowe idzie 41% przychodów

        • „Przy 10 latach ciężko non stop zaciskać pasa i oszczędzać każde 5 zł, rezygnować z konsumpcji tylko w imię wcześniejszej spłaty hipoteki”
          Ciężko, ale da się. Ja tak robię i dobrze na tym wychodzę. Każdy grosz przed wydaniem oglądam kilka razy, dzięki czemu wystarcza i na konieczności i (od czasu do czasu) na rozsądne przyjemności.

          „wyjście z ponad 50k długu oszczędzając 5zł m-cznie 🙂
          podajesz rady nie znając sytuacji”
          Wiem z doświadczenia, że w ten sposób można pozbyć się większego zadłużenia. Bo nie chodzi o to, że masz oszczędzić 5 zł na tylko jednej rzeczy przez tylko jeden miesiąc. Chodzi o metodę krok po kroku. Wybierz jeden zbędny/zawyżony wydatek, przemyśl, przytnij NA STAŁE o 5zł czy wręcz o 5gr miesięcznie i działaj dalej.

          I na koniec zacytuję sam siebie:
          „Działając w ten sposób można naprawdę wiele zmienić w zaledwie kilka miesięcy”.

  4. Widzę tyle artykułów na temat tego, jak wyjść z długów i widzę, że tylko Ty w branży finansowej tak szczegółowo podchodzisz do tematu. Muszę przyznać, że naprawdę motywujesz i dzięki Twoim wpisom wszystko wydaje się łatwiejsze 🙂 Pozdrawiam!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź komentarz:
Proszę wprowadź swoje imię: