Ile prądu zużywa urządzenie w trybie stand by?

Korzystając z urządzeń elektronicznych, często nie zastanawiamy się nad tym, w którym momencie pobierają one prąd, a w którym nie. Owszem, mówiło się już wiele o trybie czuwania, który pobiera prąd, nawet jeżeli nie korzystamy z danego przedmiotu. Mimo to wciąż popełniany jest ten sam błąd, za który trzeba przecież płacić, a po co? Ile właściwie zużywa się prądu przy trybie stand-by? Ile nas to kosztuje?

Czym jest tryb stand by?

Tryb stand by to nic innego jak pozostawienie urządzenia w formie czuwania. Najczęściej objawia się to migającymi diodami czy zapalonym światełkiem, nawet w momencie, gdy z niego realnie nie korzystamy. Dzieje się tak, ponieważ pozostają one wciąż podpięte do gniazdek elektrycznych, a co za tym idzie, są stale podłączone do prądu i pobierają energię nawet wówczas, gdy są wyłączone. Dane urządzenie pozostaje więc cały czas czujne i gotowe do działania na naszą prośbę. Nie trzeba się wysilać i za każdym razem ręczne je podłączać, wystarczy użyć zdalnego sterowania. To duże ułatwienie, ale swoje kosztuje, patrząc na to, że wziąć pobiera prąd.

Ile prądu zużywa tryb czuwania?

Z oczywistych względów, tryb czuwania znacząco minimalizuje pobór prądu tylko do takiego poziomu, by dane urządzenie było gotowe do natychmiastowego uruchomienia. Oczywiście to, jak duże energii czerpie będzie zależało przede wszystkim od tego, o jakim sprzęcie mówimy. Inny poziom zużycia będzie miał telewizor, inny sprzęt DVD, komputer, router, ładowarka do telefonu, lodówka czy pralka. Jakby tak bliżej się przyjrzeć wyposażeniu naszego mieszkania, okaże się, że takich sprzętów „chodzących” 24 h na dobę jest całkiem sporo.

Ile konkretnie pobiera energii sprzęt w trybie stand by? W przypadku telewizorów może być to od ok. 0,80 do prawie 2 kWh, komputery pobierają zazwyczaj ponad 2 kWh, drukarka to ok. 0,60 kWh, a dekodery mogą pobierać nawet ok. 20 kWh w trybie czuwania! Mało? Tak się tylko wydaje…

Ile kosztuje pobór prądu przy trybie stand by?

Jak już wiemy, wyłączenie urządzenia nie oznacza, że przestaje ono pobierać prąd, a z oczywistych względów prąd kosztuje. Te wartości cichego poboru są dosyć niskie, ale gdyby przeliczyć wszystkie kWh przez okres jednego miesiąca i przemnożyć przez koszt prądu, może wyjść, że w ciągu tego czasu tracimy nawet kilkanaście złotych. W ciągu roku będzie to już kilkadziesiąt złotych, albo i więcej, w zależności od ilości urządzeń, sposobu ich użytkowania i liczby mieszkańców, którzy z nich korzystają.

Jak oszczędzać na prądzie?

Oczywiste jest, że wszystkich urządzeń z prądu wyłączyć się nie da i niektóre z nich po prostu muszą być podłączone (np. lodówka). Czasem po prostu nie chce nam się wyłączać i włączać za każdym razem sprzęt, bo będzie to męczące, ale warto pamiętać o tym, by ograniczać w miarę możliwości korzystanie z trybu czuwania. Jest to szczególnie ważne w momencie, gdy przez większość dnia nikogo w domu nie ma, jak i w nocy, gdy wszyscy śpią. Nie pozostawiajmy urządzeń w gniazdkach, gdy nie ma takiej konieczności. Można też ułatwić sobie zadanie i zaopatrzyć się z listwy zasilające z włącznikiem, dzięki temu wystarczy, że po prostu pstrykniemy i wszystko zostanie odcięte.